środa, 30 kwietnia 2014

Rozdział 5 - Lakepoint View

Następnego poranka obudziłam się przez nagły ból pleców. Jęknęłam, wstając, wszystkie wspomnienia momentalnie do mnie wróciły. Ta okropna noc, kiedy natknęłam się na Motel 6.. i na Nialla. To było szalone. Kto by pomyślał, że to wszystko zdarzyło się w ciągu ostatnich 48 godzin. Ale tak było naprawdę.
Rozejrzałam się i zauważyłam małą stópkę zwisającą z łóżka, z którego mnie dosłownie wykopała. Aimme zawsze wierciła się podczas snu. Byłam głupia, łudząc się, że dzielenie z nią łóżka jest jakoś możliwe. Zachichotałam, potrząsając głową, po czym wstałam.
- Dzień dobry - uśmiechnęła się dziewczynka, ukazując szereg malutkich, białych ząbków. Skuliła się i podciągnęła koc aż pod samą brodę. Wokół niej rozsypane były serowe chrupki, którymi pobrudziła sobie buzię. Westchnęłam i przewróciłam oczami. Wzięłam Aimee na ręce i przytuliłam ją najmocniej jak potrafiłam.
- Jestem jak wiewiórka!
Kiwnęłam głową.
- Pewnie, że jesteś, kochanie - uśmiechnęłam się. - Dobrze ci się spało? Bo mnie nie.
Skrzywiła się na moje słowa.
- Przepraszam - powiedziała, nie wiedząc, gdzie podziać swój wzrok. - Za to ja spałam dobrze! W taki duużym łóżku dla dużych dziewczynek. - Aimee poklepała materac pokryty okruchami chrupek, które zjadła tak jakby na śniadanie. Czasem czułam się beznadziejną mamą, nie byłam zbyt surowa.
- Musimy cię dzisiaj ładnie ubrać. Zabawimy się dzisiaj, co ty na to?
Twarz dziewczynki rozświetlił uśmiech. Zeskoczyła z łóżka i podbiegła do walizki. Czasem pozwalałam jej ubierać się w to co chciała, chociaż i tak zawsze musiałam weryfikować to co wybierała.
- Tę - podniosła różową koszulkę z Myszką Minnie, jej ulubioną. Najchętniej ubierałaby ją codziennie. Gdy się zgodziłam, zaczęła skakać po całym pokoju, widać było jak bardzo się cieszy. Pomogłam jej ją ubrać, po czym wyciągnęłam dla niej parę dżinsów i skarpetek.
- Jaki mamy dzisiaj dzień, Aim? - zapytałam. Zamarła, przeciągając t-shirt przez głowę. Położyłam przed nią dwie pary majtek. Jedne niebieskie z napisem "poniedziałek" i jedne zielone z napisem "wtorek". Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu, kiedy zobaczyłam ją w pełnym skupieniu, wpatrującą się w bieliznę.
- Dzień niebieskich majtek? - zaczęła zgadywać. Uśmiechnęłam się, co uznała za przyznanie jej racji. Przybiłyśmy sobie piątki. Każdego dnia próbowałam nauczyć ją czegoś nowego, ale nie zawsze mi się udawało, ponieważ Aimee miała bardzo krótką pamięć.
Gdy już przygotowałam dziewczynkę do wyjścia, wzięłam dla siebie parę spodni i koszulkę. Po ubraniu się upięłam swoje włosy w koka i nałożyłam makijaż. Aimee przez cały ten czas siedziała na kanapie, oglądając bajkę w telewizji.
Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. Czy to mógł być Niall? Dalej chciał się ze mną widzieć? W końcu do wczoraj tak naprawdę nic o mnie nie wiedział. Wczoraj dużo rozmawialiśmy, prawie do drugiej w nocy. Czas przelatuje przez palce, kiedy się dobrze bawimy.
Uchyliłam nieco drzwi, tak by nie mógł zajrzeć do środka, ponieważ panował tam niesamowity bałagan, a przede wszystkim dlatego, że było tam tylko jedno łóżko. Miałyśmy dzielić pokój z naszymi "rodzicami", więc to by było głupie próbować mu wmówić, że śpimy wszyscy razem.
Za drzwiami stał oczywiście on, a któż by inny? Włosy miał dziś przygładzone, a na jego twarzy jak zawsze widniał uśmiech. Miał na sobie lekko sprane dżinsy, koszulkę i baseballówkę. 
- Hej Avery! - przywitał się, przyciągając mnie do siebie, by mnie przytulić.
- Wieki się nie widzieliśmy - zażartowałam, uśmiechając się głupawo. Chłopak zaśmiał się, naprawdę go to rozśmieszyło. Sięgnął do kieszeni i wyjął z niej ulotkę. Na górze wielkimi, tłustymi literami napisane było: Lakepoint View: spływy kajakowe, pływanie, wędkarstwo! 
- Zobaczyłem to dziś w lobby - zaczął chłopak. - Pomyślałem, że no wiesz, moglibyśmy tam iść, oczywiście razem z Aimee. No i jeśli twoi rodzice się zgodzą.
Przytaknęłam i uśmiechnęłam się do niego.
- Taa, to brzmi fajnie. I jestem pewna, że nie będą mieli nic przeciwko - przygryzając wewnętrzną stronę policzka, zerknęłam w głąb pokoju. Aimee wciąż oglądała telewizję. Niall popatrzył na parking i uniósł brwi.
- Skoro twoi rodzice tutaj są, to dlaczego jedynymi autami na parkingu są moje, Shirley i twoje? - zapytał, przyglądając mi się podejrzliwie.
- No więc, odpowiedzią na to pytanie jest.. - próbowałam wydłużyć czas i wymyślić coś sensownego. - Moja mama chciała pojechać do jakiegoś marketu, a tata zdecydował, że będzie kierował. Odkąd jestem dorosła, często zostawiają mnie z Aimee - słowa wypływały z moich ust szybciej, niż zdążyłam je przemyśleć.
- Och, w porządku - blondyn pokiwał głową i wsadził obie ręce do kieszeni. - To kiedy będziecie gotowe? Wziąłem trochę jedzenia, pomyślałem, że możemy je zjeść, gdy będziemy na kajakach - wzruszył ramionami. Uwielbiałam to, jak potrafił zaplanować wszystko z wyprzedzeniem w czasie i jak o to dbał. Minęło już dużo czasu, odkąd ostatnio ktoś tak bardzo się mną opiekował.
- W sumie to już jesteśmy gotowe. Wezmę tylko Aimee i możemy iść.
Nasze oczy spotkały się na chwilę, ale szybko odwróciłam wzrok.



*

Lakepoint View był tylko piętnaście minut drogi od motelu, więc Aimee nie złościła się za bardzo. Normalnie przy długich podróżach skarżyła się, że jej fotelik próbuje ją zjeść lub że umiera z głodu, gdy zapomniałam wziąć dla niej trochę Cheerios.
- Ile to będzie kosztować? - zapytałam, kiedy zaparkowaliśmy auto na jakiejś łące pośród wielkich głazów. Wyciągnęłam mój już bardzo sfatygowany portfel, w którym miałam pięćset dolarów. Wszystko co udało mi się uzbierać na naszą małą ucieczkę.
- To nieistotne - rzucił Niall, posyłając mi uśmiech. Westchnęłam zrezygnowana, wiedziałam, że chłopak nie pozwoli mi płacić. Nigdy bym się do tego nie przyznała, ale miałam nadzieję, że zawsze będzie chciał płacić za wszystko sam. Nie miałam zbyt dużo pieniędzy, a już na pewno nie tyle co ta supergwiazda siedząca obok mnie.
Chłopak wysiadł z pojazdu, trzaskając przy tym drzwiami. Już miałam iść do Aimee, ale zauważyłam, że chłopak mnie w tym ubiegł. Odblokował jej pasy i wyciągnął ręce w jej kierunku, by wyciągnąć ją na zewnątrz.
- Chodź tutaj, księżniczko - powiedział. Dziewczynka zachichotała i zarumieniła się, wskakując w jego objęcia. Obserwowałam jak idą za ręce do małej budki, położonej przy jeziorze. Musiałam potrząsnąć głową, by przestać myśleć o tym, jak bardzo Niall spodobał się Aimee. Do tej pory, nigdy się tak nie zachowywała w stosunku do nikogo.
- Chcę dużą łódkę! - krzyknęła mała, wskazując na długi, niebieski kajak. Niall pokiwał tylko głową. Podszedł do lady i zaczął negocjować cenę. Aimee wróciła do mnie i wspięła mi się na kolana.
- Hej, kochanie, dlaczego tak bardzo lubisz Nialla? - zaśmiałam się, łaskocząc ją po brzuchu.
- Jest jak tatuś - dziewczynka wzruszyła ramionami. Nie mogłam w to uwierzyć. Nie byłam pewna, czy zdawał sobie sprawę z tego, jaki naprawdę był jej ojciec.
Niall wrócił do nas z biletami w dłoni, na których napisane było "Stacja 28". Aimee nalegała, by wciąż trzymać swój w ręce. Nie pozwoliła go sobie odebrać nawet wtedy, gdy blondyn zakładał jej małą kamizelkę ratunkową.
- Wyglądam jak pomarańczowa dynia! - zachichotała Aimee, obracając się dookoła. Odblaskowy kapok idealnie na nią pasował. Uśmiechnęłam się szeroko, moja córeczka miała czasem naprawdę ciekawe pomysły.
- Teraz twoja kolej - uśmiechnął się do mnie Niall. - Włóż tu ręce - stanął za mną i przytrzymał ubranie na wysokości moich pleców. Przygryzłam wargę, chłopak stanął przede mną i zaczął mi zapinać poszczególne guziki i zatrzaski.
- Pomarańczowy to definitywnie twój kolor - zażartował, swoją kamizelkę ubrał bardzo szybko. Mocno trzymałam Aimee za rękę, gdy wsiadałyśmy do niebieskiego kajaka. Dziewczynka była tak podekscytowana, że w ogóle nie zwracała uwagi na to, by choć trochę uważać.
- Ta łódka ma taki sam kolor jak moje majtki - zawołała Aimee na cały głos. Prawie spłonęłam na miejscu, szybko zakryłam dłonią jej usta. Niall zaczął się śmiać, kompletnie nie mógł się opanować. Kiedy zobaczył moją minę, ledwo mógł złapać powietrze.
- Przepraszam za to - próbowałam wytłumaczyć Aimee, która teraz bacznie przyglądała się wodzie, próbując wyłapać w niej jakikolwiek ruch ryb. Już chciałam powiedzieć jej, że to raczej niemożliwe, by coś tam zobaczyła, ale zdecydowałam się tego nie robić. Po co psuć jej zabawę?
- Nie mam nic przeciwko, serio. Patrząc na nią, wyobrażam sobie mojego bratanka w tym wieku. Zawsze ciekawego wszystkiego - powiedział rozbawiony.
- Tak, jest fajnie do czasu, aż musisz za nią odpowiadać. Czasem mam ochotę wyrwać sobie wszystkie włosy z głowy - westchnęłam. Wiedziałam, że Aimee mnie słyszy. Nuciła sobie pod nosem jakąś piosenkę, wkładając palce do zimnej wody. Zaraz potem wyciągała je z piskiem, czując jak drętwieje jej ręka.
- No tak, ale przecież nie jesteś jej mamą - zaśmiał się. Poczułam znajomą gulę w gardle, kiedy to powiedział, ale mimo to przytaknęłam na jego słowa. Było mi głupio, że jest dla mnie taki miły. Ale przecież w końcu wyznam mu prawdę..
Chociaż czasem prawda jest gorsza od kłamstwa. Właśnie tak się wtedy czułam. Spokojna, że moje kłamstwo jest tak naprawdę dobrym, białym kłamstwem.
Drogę na środek jeziora przebyliśmy w ciszy. Wszystko było tam takie ciche i spokojne. Czułam się, jakbym była w innym świecie. Przez ostatnie dni byłam niespokojna i martwiłam się, ale teraz wreszcie mogłam się zrelaksować, z Aimee i Niallem.
Oczywiście, tylko teraz.
- Aimee, zabrałam twój niekapek - chwyciłam plecak, który miałam za plecami. Wręczyłam jej go, był pełny soku jabłkowego. Dziewczynka przycisnęła go do ust i wzięła spory łyk.
Znów się wyłączyłam, zaczęłam myśleć o Jake'u. Zastanawiałam się, gdzie teraz jest. Może w domu - tak jak zawsze - lecząc się z kaca i przeklinając wszystko dookoła. Teraz mnie tam nie było, nie miał nikogo, kto mógłby dać mu Advil i zaopiekować się nim. Może w samochodzie, próbując nas znaleźć, by z powrotem zabrać do domu.
Boże.. nie wiedziałabym co robić, kiedy by mnie tu odnalazł. Bycie z dala od niego to jak zaczerpnięcie świeżego powietrza po długim pobycie w jakimś dusznym pomieszczeniu. Mimo to sama myśl o dalszym życiu jako samotna matka, mając ledwo dziewiętnaście lat i będąc bezrobotną była bardzo trudnym zadaniem. Po prostu mnie to przerażało.

Kto chciałby zaopiekować się Aimee?
Gdzie będziemy mieszkać?
Jaką pracę mogłabym dostać, bez ukończenia jakiegokolwiek college'u?
Jak Niall się do tego wszystkiego dopasuje?

Głowę miałam pełną pytań. Pytań, na które nie znałam odpowiedzi. Spojrzałam w górę, Niall przyglądał mi się, jego oczy były pełne obaw.
- Wszystko dobrze? Nie wyglądasz najlepiej - przyznał, próbując naleźć odpowiedź w wyrazie mojej twarzy. Uśmiechnęłam się i podniosłam w górę oba kciuki, sygnalizując, że jest okej.
- Taa, zamyśliłam się tylko. Hej.. Powiedziałeś, że kupiłeś obiad?
Próbowałam przestać myśleć o tym wszystkim. Mimo wszystko wiedziałam, że kiedyś będę musiała zmierzyć się z tymi pytaniami. Wiedziałam, że jeszcze długo nie będę znała na nie odpowiedzi.

Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!  


PS.: Komentujcie też na twitterze z hashtagiem #Motel6PL :) 

32 komentarze:

  1. Trochę krótki ten rozdział, ale i tak świetny. Jestem.ciekawa reakcji Nialla na to że Avery jest mama Aimee. Czekam z niecierpliwością na nowy xx

    OdpowiedzUsuń
  2. nkvndf iugbfugbdi super rozdział kochanie ! Jak zawsze ! Czeakm na następny juuuuuż !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niall jest taki słooodki ♥ Niech ona mu w końcu powie ! Twoja @luv_1d_bromance

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam *o*
    Ciekawa jestem jak Niall zareaguje kiedy w końcu się dowie o wszystkim ;o
    @raspberrix

    OdpowiedzUsuń
  4. Krótki ale fantastyczny również ciekawi mnie reakcja Nialla na jej wyznanie :) czekam niecierpliwie na nn ;) @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  5. jest niesamowity czekam na następny !

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham to ff. niech Avery powie w końcu Niallowi, że jest mamą Aimee. zrozumie :) @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  7. Awww cudny ajk zawsze ♥ ale Niall powiniem znac prawde ,Avery powinna mu powiedzieć ! iwulefctgewhvof[uehtjg

    OdpowiedzUsuń
  8. haha Mała najlepsza z tymi majtkami. Rozdział jak zawsze spoko, szkoda że musi okłamywać naszego boskiego Nialla ale trudno. Czekam na następny rozdział pozdrawiam ;)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  9. yujbdgysujdnb cudny jak zawsze <3 jestem bardzo ciekawa co będzie dalej :* xx

    OdpowiedzUsuń
  10. rozdział krótki, ale świetny...<3
    Kocham Cię..xx
    czekam na kolejny..:)
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  11. Niall jest słodki ^^
    Szkoda że Avery go okłamuje :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech ona mu powie!!
    Kocham cię xx
    @swaggyniall69

    OdpowiedzUsuń
  13. Super * .*
    Kocham Cię za tłumaczenie ♥
    Jak możesz poinformuj mnie o nowym rozdziale Motel 6 i Broken. :)
    Dzięki że poświęcasz swój czas :)

    @guma_balonowa_x

    OdpowiedzUsuń
  14. Wcale nie taki krotki. Jest swietny! Liczylam jedynie, ze Avery powie dzis niallowi, ze Am jest jej corka a nie siostra :)
    Btw, to Avery jeat imieniem troche ciezkim do zapamietania :/ Skąd pomysl na takie imie? :)
    @_MyLovelyNiall

    OdpowiedzUsuń
  15. Super:) czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie :) mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży<3
    Czekam na kolejny i życzę weny @Best_faan_ever
    P.S Czy Niall próbuje poderwać naszą Avery?::D
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurczaki *-*

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda ze taki krotki :(
    Rozdzial super ;) swietnie sie czyta i mozna sie posmiac ;)
    Czekam na nastepnym rozdzial ^.^
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  19. Króciutki :(
    Yay kiedy ona mu to w końcu powiem.? *-*
    Cudeńko ^^
    Czekam na nexta :)
    @fallen_warior_

    OdpowiedzUsuń
  20. Niall jest taki miły dla Avery Awww.. Bardzo ciekawi mnie co zrobi gdy się wszystkiego dowie. Nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny! Troszkę krotki, ale to nic. Mam nadzieje, ze na kolejny nie będę musiała czekać tak długo. ; )

    OdpowiedzUsuń
  22. No nareszcie jest :)
    Już się nie mogłam doczekać xd
    Ciekawe kiedy Niall dowie się prawdy i co wtedy zrobi?
    A Jake? Czy w końcu je znajdzie?

    OdpowiedzUsuń
  23. aww wreszcie! juz sie nie moglam doczekac ^^ jak zawsze cudownyyyyyy <3
    zxdcfvgbhnj

    OdpowiedzUsuń
  24. Długo czekałam na ten rozdział, ale był świetny ! jkdjkdgffhsgfgrj

    OdpowiedzUsuń
  25. This is PER - FECT!!!
    Kocham to opowiadanie, zawaliste, świetnie przetłumaczone, nic dodać, nic ująć. <3
    Dziękuję ci i kocham <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się jest takie inne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wciągająca historia, bardzo dobrze napisana. Mam nadzieje, że dodasz nowy jak najszybciej. xx @madzik1211

    OdpowiedzUsuń
  28. hej, mam nadzieję że nie będziesz zła na mnie, że nie będę na razie komentować każdego rozdziału. chcę nadrobić wszystko co masz i potem już będę komentować na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda że tak dużo kłamstw jestem ciekawa kiedy oboje zdradzą sobie prawdę
    @LOUISOWYSTWOREK

    OdpowiedzUsuń