poniedziałek, 5 maja 2014

Rozdział 6 - Kłamca, kłamca



 ☚☚☚ ZACHĘCAM DO OBSERWOWANIA BLOGA
 ______________________________________________________________________________

Chciałabym móc powiedzieć, że wracamy do domu, ponieważ nadszedł czas na drzemkę Aimee, ale to wcale nie jest prawdziwy powód. Po pięknym popołudniu, w czasie którego pływaliśmy i bardzo dobrze nam się rozmawiało, naprawdę, Niall zabrał nas na mały obiad, a później do *Dairy Queen, gdzie Aimee zaczęła wszystkim opowiadać, że ma na sobie niebieskie majtki. Nie omieszkała też powiedzieć, że jej łódka była takiego samego koloru i to bardzo do siebie pasowało.
Dziewczynka zanosiła się płaczem przez ponad dziesięć minut po tym, jak upuściła loda na swoją koszulkę. Tę ulubioną, z myszką Minnie. Niall nie zastanawiał się długo, od razu kupił jej innego.
To było zabawne patrzeć na tę dwójkę. Wciąż nie mogłam zrozumieć, dlaczego mała nie bała się tego chłopaka. Całe życie spędziła w przekonaniu, że mężczyźni to coś złego, lecz z Niallem było inaczej. To było trudne do wytłumaczenia. 
- Wiesz co Aim? Jesteś wielką szczęściarą, że masz taką fajną siostrę, która chce się tobą opiekować – powiedział Niall w drodze do domu. Zamarłam na miejscu dla pasażera, szybko się otrząsnęłam i rzuciłam córce porozumiewawcze spojrzenie. Popatrzyła na mnie, a potem na blondyna.
- Nie mam siostry – dziewczynka zaczęła się kłócić. Poczułam, jak przyspiesza mi puls. Czułam się, jakbym dostała gorączki. Myślałam, że trochę dłużej będę mogła poudawać i mój mały sekret nie wyjdzie tak szybko na jaw. Minął tydzień odkąd skłamałam przed Niallem na temat prawie wszystkiego: ile mam lat, kim jestem i kim jest dla mnie Aimee.
- Oczywiście, że masz głuptasie – zachichotał chłopak, próbując skupić się na drodze. Nie miał pojęcia, co się działo, wyglądało na to, że naprawdę niczego się nie domyślał  i właśnie za to dziękowałam Bogu. Rozczochrał palcami swoje blond włosy i zerknął na mnie, jakby czekając na moje wyjaśnienia.
- Ma tylko trzy lata. Myślę, że czasem po prostu się w tym gubi – zaśmiałam się głupio. Sięgnęłam do tyłu, tam gdzie siedziała Aimee i lekko ścisnęłam jej stopę. Dziewczynka spojrzała na mnie i potrząsnęła głową, tak, że włosy zasłoniły jej całe czoło.
- Nie! Ja wcale nie mam żadnej starszej siostry! - upierała się, kopiąc fotel Nialla. Śmiała się, naprawdę się z tego śmiała. Utkwiłam w niej wzrok, ale zaraz postanowiłam po prostu ją lekceważyć.
 - Tak jak mówiłam, trochę się gubi – szepnęłam. Popatrzył na mnie z dziwnym wyrazem twarzy, ale nic nie powiedział. Widziałam, jak Aimee mi się przygląda z niezadowoloną miną, ale zignorowałam ją. Nie wiedziałam, co bym zrobiła, gdyby Niall dowiedział się, jaka jest prawda. Obiecałam sobie, że tak się nie stanie, nie pozwolę na to.
- Dobrze się dzisiaj bawiłyście dziewczyny? – zagadnął wreszcie chłopak, po tym jak przez dziesięć minut siedzieliśmy w ciszy.
- Taak! Podobało mi się to.. mm.. to z tą łódką! – zawołała Aimee. Uciszyłam ją i przewróciłam oczami, nie mogąc powstrzymać się od śmiechu. Nie wiedziałam po kim to odziedziczyła, ani ja, ani Jake nie byliśmy tacy głośni i otwarci do ludzi.
- Mnie też najbardziej podobał się spływ kajakowy – przyznałam cicho, kładąc głowę na oparciu fotela. Wciąż próbowałam się uspokoić po tym, jak o mały włos zostałam przyłapana. Z nudów wyciągnęłam swój telefon i zaczęłam przeglądać nieodebrane połączenia i wiadomości. Wszystkie były od Jake’a. To, że byłam zaniepokojona to mało powiedziane. Skasowałam wszystko, nawet tego nie czytając. Musiałam odciąć się od mojego dawnego życia. Na początek zdecydowałam zafundować sobie nową komórkę. Nie chciałam, żeby kiedykolwiek udało mu się nas wyśledzić, chociaż nie miałam pojęcia, jak miałby to zrobić za pomocą mojego taniego telefonu.
Zaparkowaliśmy przed Motelem 6. Westchnęłam, nareszcie mogłam wrócić do pokoju, przespać się i przestać myśleć o mojej beznadziejnej sytuacji. Bardzo cieszyło mnie to, że mam przy sobie kogoś takiego jak Niall, ale męczyło mnie to ciągłe oszukiwanie go. Swoje "nowe życie" zaczęłam właśnie od kłamstwa, które rozwijało się coraz bardziej i bardziej. 
Niall zdążył mnie już ubiec. Odpiął Aimee pasy i powoli, ostrożnie wyciągnął ją z fotelika. Była już bardzo śpiąca. Znów poczułam, że jestem beznadziejną matką, dziewczynka nie miała dzisiaj drzemki, do której była przyzwyczajona. To jednak oznaczało, że będzie spała do samego rana, a ja będę mogła kupić coś do jedzenia, za tę małą sumę, którą do tej pory dysponowałam.
- Dzięki – uśmiechnęłam się blondyna. Rozpromieniony chłopak wzruszył ramionami, jakby to nie było nic wielkiego i położył mała główkę dziewczynki na swoim ramieniu.
- Nic wielkiego. Zaniosę ją do twojego pokoju – szepnął, odgarniając Aimee włosy z oczu. Zaczęłam przeszukiwać swoją torbę. Wreszcie znalazłam mały kluczyk, wręczyłam go Niallowi i ruszyłam za nim w kierunku wejścia do motelu.
- Wydawało mi się, że mówiłaś, że wasi rodzice dziś wracają – odezwał się chłopak. Widziałam, jak mnie obserwował. Kurwa, kompletnie o tym zapomniałam. Pogrążyłam się w tych swoich kłamstwach, a nie minęły nawet dwa tygodnie.
- Eee, taa, mm.. moja mama dzwoniła i powiedziała, że tak jakby musi coś załatwić – skłamałam, mając nadzieję, że moja twarz nie zamieniła się już w buraka. Przecież nie był idiotą. Było widać jak na dłoni, że już w to nie uwierzył. Najprawdopodobniej już długo się czegoś domyślał.
- Taa? Na przykład co? – w jego głosie słychać było sarkazm i nieco goryczy. Skojarzyło mi się to z tym, jak Jake miał zwyczaj do mnie mówić jeszcze wtedy, gdy w naszym związku wszystko się układało. Ręce zaczęły mi drżeć. Co jeśli on też zmieni się tak jak mój były chłopak? Byłam tu z nim sama, a moja córka była u niego na rękach.
- Nie wiem – wymamrotałam. – Wróci rano.. tak myślę. Razem z naszym tatą.
Westchnął i potrząsnął głową, próbując włożyć klucz do dziurki. Właśnie wtedy uświadomiłam sobie, co się za chwilę wydarzy. Wejdzie do mojego pokoju, gdzie jest tylko jedno łóżko, przy czym mówiłam mu, że mieszkam z rodzicami.
- Co do cho.. – zaczął, rozglądając się po małej klitce. Miałam ochotę odwrócić się i uciec. Powstrzymał mnie tylko fakt, że Aimee wciąż była w jego objęciach. – Myślałem, że mieszkasz tu ze swoją mamą, tatą i siostrą. Tu jest tylko jedno, małe, wąskie łóżko.
- Taa, no.. to dlatego, że moi rodzice mają osobny pokój.
- To co mówisz to jedno, wielkie gówno, Avery i dobrze o tym wiesz – odezwał się spokojnie blondyn. 
Jego niebieskie oczy wpatrzone były we mnie. Było tak, jakby prześwietlił mnie na wylot i wyczytał ze mnie wszystkie te kłamstwa niczym z otwartej księgi. Przełknęłam gulę, która powoli zaczęła formować się w moim gardle.
- Położę Aimee, a potem ty i ja musimy porozmawiać. Okej? – zapytał. Był bardzo delikatny, nie chciał, żebym się go przestraszyła. Mogłam wręcz powiedzieć, że czuł, że z czymś sobie nie radzę i próbował się mną zaopiekować.
Przytaknęłam, chociaż czułam się jak sparaliżowana.
Czekałam na Nialla na werandzie, siedząc na plastikowym, zielonym krześle i wpatrując się w niebo. W tej ciszy mogłam usłyszeć brzęczenie komarów i reszty owadów. Próbowałam skupić się na czymś konkretnym, ale moje myśli zaprzątnięte były tylko jednym:
Musiałam porozmawiać z Niallem.
Kilka minut później dołączył do mnie. Zgarbiony usiadł na krześle obok. Nie odezwał się. Nie miałam pojęcia, kto wreszcie przerwie tę niezręczną ciszę, ale za cholerę nie mogłam to być ja. Co niby miałam mu powiedzieć? „Cześć ty nieziemsko atrakcyjny i sławny piosenkarzu. Wpadłam z moim okropnym chłopakiem, gdy miałam szesnaście lat."
Jak do cholery miałam mu się przyznać?
- Avery, gdzie są twoi rodzice? – zapytał blondyn. – Ale tym razem naprawdę – znacząco na mnie spojrzał. Spuściłam wzrok.
- Pewnie w Nevadzie. Tam mieszkają – przyznałam, bardzo cienkim głosem. Chłopak przez chwilę siedział w ciszy, tak jakby analizował każde wypowiedziane przeze mnie słowo. Wreszcie się odezwał:
- Więc raczej tu nie przyjadą. Nigdy ich tu nie było.
Skinęłam potakująco głową. Czułam się trochę tak, jakbym była na jakimś przesłuchaniu.
- Przepraszam, że cię okłamywałam. Nigdy tego nie chciałam, ja po prostu musiałam. Gdybyś znał prawdę, na pewno byś się ze mną zgodził.
Niall zbliżył się do mnie i wyciągnął do mnie rękę, ale szybko schowałam swoją do kieszeni. Zajęło mi sekundę, by uświadomić sobie, że próbował złapać mnie za dłoń. Zrobiło mi się głupio, że z tego zrezygnowałam.
- A Aimee? Dlaczego jest tu z tobą? Nie powinna być w Nevadzie razem ze swoją mamą i tatą?
Teraz nie próbował mnie już dotykać, rozumiał mój dystans. Przygryzłam wargę, w oczach zaczęły formować mi się łzy. Obiecałam sobie, że się nie rozpłaczę. Zamierzałam przyznać się do wszystkiego, ale gdy wcześniej układałam to sobie w głowie, wydawało się to o wiele łatwiejsze niż było w rzeczywistości.
- Ona jest ze swoją mamą – powiedziałam, nie wiedząc gdzie podziać wzrok. – Bo Aimee jest moja. Ja jestem jej mamą.
Powoli podniosłam głowę, by zobaczyć jego reakcję. Był w szoku. Niemal opadła mu szczęka, ale szybko poprawił się i zamknął buzię. Westchnęłam, byłam pewna, że więcej się do mnie nie odezwie i w ogóle już jestem u niego skreślona. Mimo wszystko czułam się o wiele lepiej, przyznając mu się do tego wszystkiego. Nie musiałam już nic przed nim ukrywać.
- Aimee jest.. twoja?! – było tak jakby mi nie wierzył. Jakby próbował poskładać wszystkie elementy układanki do kupy. Przytaknęłam, ocierając łzy rękawem bluzy.
- Aww, Avery – znów się do mnie przysunął, ale teraz objął mnie ramionami. Przez kilka minut siedziałam tam jak sparaliżowana. Nie rozumiałam, dlaczego mnie przytula, ale jeśli mam być szczera, nie miałam nic przeciwko temu. W odpowiedzi zrobiłam to samo, mocno wczepiając się w materiał jego koszulki.
- Głupio mi, że tak długo cię okłamywałam, Niall. Przepraszam, naprawdę.
Chłopak tylko potrząsnął głową i przyciągnął mnie do siebie jeszcze bliżej. Wciąż nie mogłam zrozumieć jego zachowania, chociaż w jego objęciach było mi bardzo przyjemnie.
- Nie, nie musisz mnie przepraszać – szepnął. – Jestem tylko.. Trochę mi smutno. Dlaczego mnie okłamałaś? Przecież nie byłbym na ciebie zły.
Taa, gdybym wtedy to wiedziała, wcale bym tak nie zrobiła. Wierz mi.
- Daj spokój, Niall. Nie jestem idiotką. Jesteś sławny, bogaty i.. sama nie wiem. Nie chciałam, żebyś sobie pomyślał, że jestem jakąś kretynką, która zaszła w ciążę jako nastolatka. No a tak właśnie jest, takie są fakty – powiedziałam i obróciłam się do niego. – Byłam naprawdę głupia.
- Troszeczkę – przyznał z uśmiechem na twarzy. – Więc to oznacza, że jeśli masz Aimee, to jest też jakiś chłopak? Gdzie on jest? – wpatrzony we mnie, wyczekiwał odpowiedzi.
- Nie ma go i już nigdy nie będzie – to wszystko, co byłam w stanie powiedzieć na tamtą chwilę. Widziałam, że mnie zrozumiał i nie miał zamiaru dalej męczyć mnie pytaniami. Nie mogłam powiedzieć ani jemu, ani nikomu innemu. Musiałam dać sobie trochę czasu.
- Okej.
- Nie chcę żebyś się nade mną użalał. Jestem odpowiedzialna za to, co zrobiłam i będę się opiekować Aimee. Zrobiłam coś głupiego, ale nie potrzebuję twojej litości. Nawet nie myślę o tym, żebyś chciał się nade mną litować..
- Oczywiście, że nie.
- I mam nadzieję, że wciąż będziemy mogli się przyjaźnić. Wiem, że na to nie zasługuję, po tym jak cię okłamałam, ale chciałabym chociaż spróbować.
Niall pokiwał głową.
- To ma sens. Jesteśmy sami w motelu. Chyba mogę cię wybaczyć, jeśli zrobisz mi przysługę – na jego słowa uniosłam zdziwiona brwi.
- Najpierw mi powiedz co to, a później zobaczymy.
- Jestem naprawdę gównianym kucharzem i potrzebuję trochę pomocy w kuchni – zaczął się rumienić. – Więc wybaczę ci, jeśli obiecasz, że pomożesz mi z obiadami – zaśmiał się. – I myślę, że jutro moglibyśmy zrobić pulpety.
Nie mogłam powstrzymać się od chichotu.
- W porządku, Horan. Mogą być pulpety.


*Dairy Queen - restauracja


Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!  

KOMENTUJCIE TEŻ W OKIENKU PO PRAWEJ Z HASHTAGIEM #Motel6PL :)


33 komentarze:

  1. fsvdoincvundifuvnsuidbvidb dowiedział sie !!! ♥♥♥ Jezu chce juz kolejny ! Kolejny Kolejny ! Dawaj szybko ! KC ! Twoja @luv_1d_bromance

    OdpowiedzUsuń
  2. JEEEEEEJ WRESZCIE POWIEDZIAŁA :D Świetny rozdział :)
    @swaggyniall69

    OdpowiedzUsuń
  3. aww jeju!
    cudny rozdział!
    Niall się w końcu dowiedział!
    @raspberrix

    OdpowiedzUsuń
  4. AAaaa!!:) W końcu się wydało;) Bardzo mnie to cieszy;D
    Ufff koniec z kłamstwem..Podziwiam Horana za to jaki jest wyrozumiały;)) Awww myślę, że będą najlepszymi przyjaciółmi albo kimś więcej..<3
    Rozdział genialny pomimo kilku błędów, ale i tak jest świetnie :D
    Czekam na kolejny i życzę weny :)
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błędy mogły się wkraść, bo szczerze to już nie sprawdzałam. Chciałąm już to po prostu dodać ;)

      Usuń
  5. Ajjdjavjzhabjxnshcjqic zajebiste *----* /@loubiebsx

    OdpowiedzUsuń
  6. yeah Niall wie i zachował się tak słodko ;) Haha końcówka najlepsza pulpety;)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie się przyznała kocham czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  8. no w końcu się ogarnęłam i przeczytałam zaległe rozdziały. jestem taką leniwą krową, że zrobiłam to chyba dopiero po tygodniu jak obiecałam to zrobić. ugh.
    się bardzo zastanawiałam w jaki sposób prawda wyjdzie na jaw. no ale Niall nie jest debilem, przecież ma oczy i potrafił przejrzeć, że Avery coś miesza. ale jak uroczo zareagował! spodziewałabym sie raczej jakiegoś wybuchu, albo chociaż focha, a tu z jego strony tyle wyrozumiałości, tyle przyjaźni! i jeszcze jak ją przytulił, awwww. taka świetna reakcja ^^ w końcu Aimee będzie se mogła mówić "mamo" ile dusza zapragnie xd czekam na pulpety XD
    pozdrawiam, buźka! xoxo
    @Malgosiaa_
    [knotty-feelings.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooo reakcja Nialla była przekochana *.* Haha i te pulpety xD Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG!! Świetny rozdział! Super prowadzisz bloga. Jeśli możesz to informuj na tt @zuziatrawiska :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Awww... nie spodziewalam sie ze Niall tak zareaguje. Dobrze ze ja zrozumial i nie poklocil sie z nia z powodu klamstwa. Czekam na next i powodzenia w tlumaczeniu. Uwielbiam cie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. jeej wreszcie! juz sie nie moge doczekac nastepnego!
    dziekuje <3

    OdpowiedzUsuń
  13. awww kochany Niallerek <3 taki cudny że aż oqiuenauicklsajfoiuyg Czekam na nastepnyyy! ♥

    @Strooong_69

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest W końcu mu powiedziała, !! @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  15. Hahaha, też lubię pulpety!
    Nareszcie mu powiedziała. Jest! Jest! Jest!
    Wiedziałam, że Niall ją zrozumie, on jest taki kochany <3
    Dziękuję Ci i koooocham <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się to ff jak na razie :) Jest całkiem inne od tych, które dotychczas czytałam x

    OdpowiedzUsuń
  17. W koncu mu powiedziala ;) ale sie ciesze ^.^
    Hahahaah rozwalilm mnie tymi PULPETAMI hahahaha nie moge xD rozdzil swietny jak kazdy ale to wiesz ;) nie bede przeciagac czekam na nastepny rozdzial ;)
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  18. Viva la vida!!! <3 hah wreszcie jest w porzadku!

    OdpowiedzUsuń
  19. Awww Niall jest taki uroczy
    Najbardziej rozwalił mnie ten obiad na końcu xD
    Dodasz mnie do informowanych?
    @LoveHoranek

    OdpowiedzUsuń
  20. rozdział jest świetny..
    hahah...Niall i jego obiad...<3
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  21. Uhuhuhu super *.* @Artystka22

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałaś nominowana do Liebster Awards! :)
    http://www.knotty-feelings.blogspot.com/2014/05/liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaaa nareszcie się wszystko wydało no normalnie zeszło ze mnie jak nie wiem ja bym nie potrafiła kogoś tak okłamywać... Chyba no nic czekam ba next szybko dawaj bo nie mogę się doczekać kocham cię za to że to tłumaczysz :**

    OdpowiedzUsuń
  24. @cryselenabeauty

    OdpowiedzUsuń
  25. mam pytanko wie ktoś ja się nazywa ta piosenka z Trailera Motel 6?
    ta 2 co była w zakładce ,,MOTEL 6''
    potrzebuje jej koniecznie! :)
    z góry dziękuję
    P.S. rozdział wspaniały <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja chcem pulpety !!! ;) świetny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  27. No nareszcie mu powiedziała. Zaczelam czytac 'Motel 6' dopiero wczoraj i.... Uzależniam się od tego jak od 'Broken' czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział tego jak i drugą część tamtego. Normalnie nie wiem co mam pisać. Mam nadzieję,że niedługo przetłumaczysz nam kolejny rozdział. Już nie mogę się doczekać. Kocham.
    pozdrawiam Iza. :-)
    * Nie mam konta Google. xd

    OdpowiedzUsuń
  28. Niall jest tali kochany i przewspanialy!!!!! Awww razem są przeslidziuccy

    OdpowiedzUsuń