czwartek, 26 czerwca 2014

Rozdział 11 - Build-A-Bear

Niall's POV:

Później tego samego dnia, kiedy już zjedliśmy nasze nuggetsy, które prawie spaliły się na wiór, zapobiegawczo zadzwoniłem i zarezerwowałem dla nas całe centrum handlowe. Dzięki temu mogłem wyjść na miasto bez obawy, że ktoś by mnie rozpoznał, a o to nie było trudno. Zapłaciłem im trzysta dolarów ekstra, w zamian za co oni mieli siedzieć cicho. To było trochę kompromitujące, ale nie można powiedzieć, że nie miałem na to pieniędzy.
- Nie musisz tego robić, przecież wiesz - powtórzyła Avery po raz setny, siadając na miejscu dla pasażera. Aimee uśmiechała się od ucha do ucha w swoim foteliku, odkąd dowiedziała się gdzie jedziemy. Krzyczała i podskakiwała, chociaż wcale nie byłem pewien, czy wiedziała, czym jest *Build-A-Bear.
- Wiem, że nie muszę, ale to nie oznacza, że nie mogę - uśmiechnąłem się, spoglądając na Avery. Mimo że poznaliśmy się już dawno temu, wciąż chciałem się nią opiekować. Wyglądało na to, że wcześniejsze wydarzenia naprawdę nią wstrząsnęły. Nic nie mogłem na to poradzić, miałem wrażenie jakby wtedy się mnie bała.
- Mogę to ze sobą zabrać? - zapytała Aimee z tylnego siedzenia. Sięgnąłem do tyłu i pogładziłem ją po nodze, na co pisnęła.
- Jasne? Niby czemu nie mogłabyś zabrać ze sobą swojej maskotki? - odezwałem się zdziwiony.
- Mój tatuś mówił, że- zaczęła dziewczynka, ale zamilkła, widząc jakie spojrzenie rzuciła jej mama. Coś naprawdę było na rzeczy, chciałem się dowiedzieć, o co chodziło z ojcem Aimee. Chociaż miałem ochotę trochę powęszyć w tym temacie, wiedziałem, że z czasem Avery sama mi powie.
 - Naprawdę mamy dla siebie całe to miejsce? - zapytała mała. Przytaknąłem.
- Taa. Słyszałaś kiedyś o One Direction, Aim? - zapytałem, przyglądając się jej w lusterku. Skupiła na mnie wzrok i pokręciła głową, a loczki no końcach jej włosów zaczęły podskakiwać.
- W takim razie to jest nazwa mojego zespołu. Jestem trochę sławny, co oznacza, że ludzie wiedzą kim jestem. A ja nie chcę, żeby moi fani mnie tu zobaczyli, ponieważ tak na serio jestem tajnym szpiegiem - zmyśliłem. Avery spojrzała na mnie z ukosa i trąciła mnie w ramię.
- Jak *"Mali Agenci"? - zapytała zaciekawiona Aimee.
- Tak, kochanie - westchnęła Avery, pochylając się ku mnie. Pachniała naprawdę ładnie, jak coś z wanilią. - Dzięki, teraz będę musiała jej tłumaczyć, dlaczego wcale nie jesteś żadnym szpiegiem.
- Ale ja nim jestem - powiedziałem, rzucając jej uśmiech. Dzisiaj wyglądała bardzo ładnie, włosy miała związane w koński ogon, ubrała na siebie zwykłą białą koszulkę i czarne spodnie. Była taka piękna, nawet się o to nie starając - pomyślałem i zaraz uświadomiłem sobie, że wciąż się na nią gapię. Zarumieniłem się i pospiesznie z powrotem skupiłem wzrok na drodze.
- Już prawie jesteśmy! - zawołałem. Centrum znajdowało się dobre półtorej godziny od Motelu 6, więc Avery kupiła kredki i kolorowanki dla swojej córki, by ta się nie nudziła. Widziałem to wcześniej, każda strona trochę pokryta była kolorowymi bazgrołami, to musiała być używana książka. Na okładce naklejona była mała naklejka mówiąca: "Promocja: 99 centów".
Gdy już znaleźliśmy się pod sklepem, wyszukałem wolne miejsce parkingowe i powoli zaczęliśmy się gramolić z auta. Nie chciałem ryzykować, by ktokolwiek zobaczył mnie na zewnątrz. Wiedziałem, że wystarczyła jedna fanka, która napisze o tym tweeta i zostanę zlokalizowany, a później przeniesiony. To by oznaczało urwanie kontaktu z dwoma dziewczynami, które tak bardzo polubiłem.
- To tutaj! - krzyknęła Aimee, biegnąc w kierunku kolorowych drzwi.
- Nie biegnij tak szybko! - zawołała za nią Avery, ale mała puściła to mimo uszu.
Wziąłem Avery za rękę, która tak idealnie pasowała do mojej. Mogłem poczuć, jak bardzo była spięta. Spojrzałem na nią, aby upewnić się, że nie ma nic przeciwko.
- Zrelaksuj się - szepnąłem. - Trzymanie się za ręce jeszcze nikogo nie zabiło.
Nie mogłem uwierzyć w to, jak śmiały byłem. Nigdy nie czułem się tak swobodnie przy dziewczynach, ale z Avery wychodziło to tak naturalnie, jak oddychanie. Mimo że się nie umawialiśmy, nie chodziliśmy ze sobą, a już na pewno nic do siebie nie czuliśmy. Wciąż jedyną osobą do której żywiłem jakieś uczucia była Barbara. I tylko ona.
Pamiętałem, co Avery powiedziała mi wcześniej. Że po Motelu 6 wyprowadzimy się stąd i zapomnimy o sobie. Coś w mojej głowie mówiło mi, że tak wcale się nie stanie.
- Cześć, witamy w Build-A-Bear, gdzie tworzymy waszych najlepszych przyjaciół - przywitała nas kobieta w niebieskim uniformie, trzymająca w ręce misia. Oczy Aimee rozszerzyły się. Pewnie jeszcze nigdy nie widziała tylu pluszaków w jednym miejscu. Spojrzałem na kobietę, musiała być przed trzydziestką. Kiedy na nią popatrzyłem, na jej twarzy nie widać było szoku i niedowierzania. Cieszyłem się, że nie zdawała sobie sprawy z tego, kim jestem.
- W porządku Aimee. Teraz mam dla ciebie jedną zasadę, której musisz się trzymać, zanim wybierzesz sobie misia - usłyszałem szept Avery, która już więcej nawet nie dotknęła mojej dłoni. Udawałem, że przyglądam się zawartości regałów. - Nie będziemy brać żadnych ubrań, nie potrzebujemy ich. I pamiętaj, by podziękować Niallowi - dokończyła, poprawiając spinkę z Hello Kitty na włosach dziewczynki. Aimee pokiwała głową, chociaż widziałem jak zerkała na różową sukienkę, niczym dla księżniczki, wiszącą na ścianie.
- Przepraszam, ale tak nie może być - wtrąciłem się. Avery zawiesiła na mnie spojrzenie, wiedziałem, że czuje się winna za to, że wydaję na nie pieniądze, ale mnie się to podobało. Chciałem, żeby zdawała sobie sprawę z tego, że chcę to robić.
- Niall, nie możemy. Okej? Nie mogę ci zwrócić tych pieniędzy, ledwo-
- Czekaj - przerwałem jej, upewniając się, że Aimee odeszła z pracownicą sklepu pooglądać zabawki, tak by nie mogła nas usłyszeć. - Myślisz, że oczekuję od ciebie, że zwrócisz mi kasę?
- No.. no tak - powiedziała niepewnie dziewczyna. - Mam już u ciebie jakiś tysiąc dolarów długu. Nawet nie mam pracy, a pieniądze, które na nas wydajesz, tylko go powiększają.
- Nieprawda - stanowczo zaprzeczyłem. - Chcę to robić. Gdybym nie chciał, nie kiwnąłbym nawet palcem. Ale to jest dla mnie przyjemność, lubię to. Musisz pozwolić mi za was płacić i to jest rozkaz - powiedziałem poważnie, chociaż miało to zabrzmieć żartobliwie. Avery wyglądała na przestraszoną, chciałem wiedzieć dlaczego.
- O-okej - wyjąkała. Uśmiechnąłem się i poszedłem dołączyć do Aimee.


Avery's POV:

Po długiej wycieczce przez sklep, kupieniu pluszowego kucyka, parze różowych bucików, które pasowały do różowej sukienki i dyplomie ze świecącym napisem "Księżniczka", byliśmy gotowi do wyjścia.
Czułam się okropnie. Czułam, że mam dług u tego chłopaka i nie mam jak go spłacić. Miałam jeszcze jakieś sześćset dolarów, a on kupił nam prawie cały świat przez te kilka tygodni. Nie mogłam mu tego zwrócić, nie byłam w stanie, miałam teraz poczucie winy.
- Fajnie było - uśmiechnęłam się do Aimee, łapiąc ją za rękę i prowadząc do części gastronomicznej. Była już bardzo zmęczona, oczy zamykały się jej na stojąco.
- Widzisz? Patrz, to naprawdę sprawia mi przyjemność. Zapamiętaj to sobie, dobrze? - powiedział, wgryzając się w precla. Westchnęłam, poddając się. Będzie mi o ty przypominał przez cały czas. Nagle na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.
- Mam nowe wiadomości - dodał chłopak. Uniosłam na niego brwi.
- Serio? No to dawaj - zaciekawiona nadstawiłam uszu.
- Teraz wiedzą już na pewno, że ta kobieta nazywa się Kate Winters i jest teraz w Nowym Jorku. Mój management trochę się martwił, że jestem tak blisko niej, ale przekonałem ich, że jestem tu bezpieczny. Do tego jest z nią jakiś mężczyzna, który nazywa się Jake. Cały czas są razem. Ale nie wiedzą o nim nic więcej, gdzie mieszka, ani nic z tych rzeczy.
Zbladłam.
- Nie - wychrypiałam, spoglądając na niego. Niall uśmiechnął się nerwowo.
- To dobra wiadomość. O co ci chodzi?
- Jake.. Kate.. - zaczęłam analizować to w mojej głowie. Jake mówił mi o tym, jak jego koleżanka Kate potrafi wytropić ludzi przez ich telefony, że tak właśnie mnie odnajdzie. Przez cały ten czas ta Kate śledziła Nialla za pomocą jego komórki. Nie miałam wątpliwości.
- Daj mi swój telefon - poleciłam, na co Niall rzucił mi dziwne spojrzenie. Powoli wyciągnął go z kieszeni spodni, a ja posadziłam mu Aimee na kolanach. Na środku sali wybudowana była podświetlana fontanna, pobiegłam w jej kierunku najszybciej jak mogłam. Rzuciłam komórką o podłogę i stanęłam na niej, rozdeptując na coraz mniejsze części.
- Hej! - krzyknął blondyn. Obróciłam się do niego. Położył moją córeczkę na krześle, a sam zaczął biec w moim kierunku. Co miałam mu powiedzieć? Zanim zdążył mnie powstrzymać, wyjęłam kartę SIM i przełamałam ją na pół. Resztki obudowy wrzuciłam do fontanny. Niall złapał mnie za ręce i odciągnął od wody.
- Co do cholery?! - krzyknął, przytrzymując mnie blisko siebie. Zaczęłam się wykręcać z jego objęć, nagle bardzo przestraszona chłopaka. To był pierwszy raz, kiedy przypomniał mi Jake'a. Wzdrygnęłam się, ale Niall zdawał się tego nie zauważyć. Złapał się za głowę i przeczesał palcami swoje włosy, po czym usiadł na skraju fontanny.
- Tylko dzięki temu mogłem utrzymywać kontakt ze swoimi znajomymi i rodziną! Rozumiesz?! Co ty sobie w ogóle myślisz?! - krzyknął na mnie. Cieszyłam się, że nie było tam nikogo oprócz nas.
- J-ja - zaczęłam się jąkać, niepewna co powiedzieć.
- Powiedz mi czemu to zrobiłaś. Co ty sobie myślałaś?! - warknął, zbliżając się do mnie. Powoli zaczęłam się wycofywać, przywarłam plecami do ściany. Ogarnęła mnie panika. Byłam przerażona, Niall wyglądał jakby wpadł w furię. Nie byłam głupia, wiedziałam jak to się skończy. Chciał mnie uderzyć, nie przejmując się tym, że kilka kroków od nas była moja córka.
Już drugi raz tego dnia zaczęłam płakać. Szybko otarłam łzy, zasłaniając twarz rękami.
- Avery, muszę wiedzieć, dlaczego kompletnie zniszczyłaś mój telefon - odezwał się Niall, wciąż wściekły, ale teraz jego głos był już nieco łagodniejszy. Zerknęłam na niego w górę, z podłogi, usiadł obok mnie.
- Przepraszam - wychrypiałam.
- Nie, powiedz mi - odezwał się stanowczo.
- Jake.. - zaczęłam. Nie wiedziałam jak mu to powiedzieć, bez zahaczania o moją przeszłość z nim. Nie chciałam mu o tym opowiadać. Nie byłam gotowa, to było pewne. Nie potrafiłam.
- Avery - powiedział Niall, łapiąc mnie za nadgarstek i odciągając go od mojej twarzy. Spojrzałam mu w oczy. - Nie wiem, dlaczego jesteś teraz taka przestraszona, ale nie masz żadnych powodów żeby się bać. To tylko ja, Avery. Tylko ja. - Potarł moje plecy, co działało naprawdę uspokajająco.
Teraz wszystko wyglądało zupełnie inaczej.
Jeśli Niall był taki sam jak Jake, nie czułabym tego dziwnego uczucia, budującego się w mojej klatce piersiowej. Teraz już wcale się go nie bałam. Blondyn ujął moją twarz w swoje dłonie i patrzył na mnie tymi swoimi dużymi, niebieskimi oczyma, jakby próbował rozszyfrować moje uczucia.
- Jake.. - zaczęłam znowu. Milczał, czekając, co powiem dalej. - Jake jest moim chłopakiem.
- Ten od Kate? Od mojej Kate? - wyszeptał.
- Tej nocy, kiedy poszłam na spacer - przerwałam, próbując zebrać myśli. - Razem z Aimee opuściłyśmy Jake'a w pośpiechu, dlatego przyjechałyśmy do Motelu 6. Tak naprawdę nie wiedziałam, gdzie jadę, ale chciałam się znaleźć jak najdalej od niego.
Niall pokiwał głową, pochłaniając moje słowa.
- Zadzwonił do mnie tamtej nocy i powiedział, że jego koleżanka Kate znajdzie mnie dzięki mojej komórce. Wybiegłam z pokoju i zniszczyłam ją na środku ulicy - mogłam powiedzieć, że Niall wreszcie uświadomił sobie, o czym mówiłam.
- Więc przez cały ten czas Kate mnie śledziła - odezwał się wreszcie. Wyraźnie zbladł na twarzy. Przytaknęłam. Nie mogłam w to uwierzyć. Dlaczego byłam taka głupia? Dlaczego nie pomyślałam o tym tamtej nocy?
Niall wziął mnie w objęcia i przyciągnął do siebie, nie zważając na to, że siedzimy na brudnej sklepowej podłodze.
- Przepraszam, że tak bardzo się wściekłem. Nie wiedziałem - szepnął mi do ucha. Pokiwałam tylko głową. Kreślił kółka no moich plecach, uspokajając mnie trochę. Widać było po nim, że jest absolutnie przerażony. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że Kate mogła być już teraz w motelu.
- Nie wiem, co robić - powiedział, wciąż trzymając mnie w objęciach. Położyłam głowę na jego ramieniu i przygryzłam wargę.
- Możemy już wracać? - zapytałam niepewnie.
- Nie, nie teraz - odpowiedział. - Myślę, że możemy znaleźć inny motel, może jakiś większy? Myślisz, że twój chłopak będzie próbował cię zabrać z powrotem? Może lepiej żebyś z nim wróciła? Nie chcę was narażać na niebezpieczeństwo.
Prawie prychnęłam. Nie znał powodu, dla którego tu z nim byłam. To Jake był niebezpieczeństwem.
- Nie, to nie jest zbyt dobry pomysł. Chcę sobie zrobić od niego przerwę - chciałam mu jasno dać do zrozumienia, że nie chcę dalej drążyć tego tematu. Przytaknął i spojrzał na Aimee, skuloną na krześle. Wciąż spała, miała naprawdę twardy sen.
- Muszę znaleźć *Verizon albo coś takiego, żebym mógł kupić sobie nowy telefon. Powiem o tym mojemu managementowi i znajdą coś dla nas. Możesz wciąż być ze mną, skoro razem siedzimy w tym samym - założył mi pasmo włosów za ucho.
- Ten dzień nie mógł być chyba bardziej szalony - pokręciłam głową. Chłopak wstał i pociągnął mnie za sobą.
- Pamiętaj, nigdy nie musisz się mnie bać, okej? Nigdy. Nigdy już nie dam ci do tego żadnych powodów. Wiem, że zachowywałem się jak wariat, ale po prostu byłem zdenerwowany. Bardzo cię przepraszam.
Pokiwałam tylko głową  i ruszyłam za nim do naszego stolika, gdzie zostawił moją córkę.

Nawet bez jego zapewnień wiedziałam, że nie muszę się go bać. Choć i tak nie zmniejszyło to mojego strachu przed tym, w co się wpakowaliśmy.



* buildabear - sklep a zabawkami, ubraniami i akcesoriami dla dzieci
** "Mali agenci" (ang. Spy Kids) – amerykański film familijny
*** Verizon - amerykański dostawca usług telekomunikacyjnych: telefonii komórkowej, szerokopasmowego dostępu do Internetu i telewizji kablowej.


Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!

KOMU PODOBA SIĘ NOWY WYGLĄD BLOGA? 
JA OSOBIŚCIE GO UWIELBIAM :) 



60 komentarzy:

  1. yeyyyy kocham to @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham ten ff <3

    OdpowiedzUsuń
  3. uvigsdfbhjcnxfvbdj cnjebhfxcxjvbfvn dcx to chyba tyle ile mogę napisać ! Chyba oszaleje ! Ten rozdział wszystko wyjaśnia Niallowi i już wie o co chodzi. Kurde czy tylko mnie wkurzyło jak sobie pomyślał o uczuciach które żywi TYLKO do Barbary ? Jak dla mnie to chyba nie wie do kogo czuje coś więcej niż przyjaźń.
    Rozdziało najzajebiaszczy na świecie <33333 Twoja @luv_1d_bromance :*

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny ! abjhdjskfjkvdkm
    nie mogę się doczekać so będzie dalej omg *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku ndgibfuhbgufhbg uwielbiam to sjdhbsjd / @diorsels

    OdpowiedzUsuń
  6. jeeeej, taki słodziak z Niall'a <3
    wygląd ? dla mnie ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Aww to jest jedno z lepszych ff jakie czytam
    Kocham je <3
    Wygląd ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow rozdzial.po prostu ghsjnjfebdjdjdjalxn

    tyle.sie dzialo!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. To było słodkie '' Wziąłem Avery za rękę, która tak idealnie pasowała do mojej'' awww ;))) ale potem jak mówił o uczuciach do Barbary to nie było słodkie .
    Rozdział świetny zastanawia mnie czy wrócą do motelu czy nie no i co będzie dalej
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku troche sie przestraszylam... kurwa oni nie moga ich znalezc! bedzie dobrze prawda? wierze xx
    rozdzial swietny! ale Niall nie moze kochac nadal Barbary,, tylko Avery ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Matko Kate i Jake nie moga ich znalezc ! Jedzcie do innego motelu.
    Boski rozdzial :3 Troche mnie to zalamalo, jak Niall powiedzial, ze wciaz czuje cos do Barbary... Niall obudz sie ! Masz byc z Avery :D
    Czekam na nexta xx
    @sluumberr

    OdpowiedzUsuń
  12. Ekstra rozdział. *0* mam nadzieję że wrócą do Motelu i od razu się spakują i wyjadą w poszukiwaniu innego domu @I_mLikeMagic

    OdpowiedzUsuń
  13. Super rozdział! :)
    I wygląd fajny:)
    xx

    OdpowiedzUsuń
  14. cudowny rozdział! zaczyna się akcja łohoho
    awww to było takie słodkie że Niall złapał Av za rękę ♥
    czekam na następny x

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  16. Kduifhnkrgvjnerkguhyitnalirjg O MÓJ BOŻE! TYLE SIĘ DZIEJE!
    NOWY SZABLON - IOJKRKLGJETROJ CUDOOOOWNY <3
    A ROZDZIAŁ SKJUGHKEJBHUKJTUIKRN.
    NORMALNIE NIE MOGĘ, TO TAKIE WSPANIAŁE, TYLKO SMUCI MNIE ŻE ONI WCIĄŻ TAK CHOWAJĄ SWOJE UCZUCIA DO SIEBIE, BO PRZECIEŻ WSZYSCY WIEM CO TAM SIEDZI W ICH SERDUSZKACH <3
    DZIĘKUJĘ I KOOOCHAM <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  17. Zacznę od tego że komentuję pierwszy raz ponieważ dopiero hmm 'odkryłam'? tego bloga. Tak, to chyba dobre określenie. Przeczytałam już i teraz będę starała się być na bierząco. :) Te opowiadanie jest świetne <3 Jak można się domyślić moim ulubieńcem jest Niall więc tym bardziej chce mi się czytać to opowiadanie. :) Bardzo mi się podoba i uważam że warto poświęcić chociaż minutkę i skomentować tak jakby w nagrodę dla Ciebie bo odwaliłaś niezłą robotę :) Czekam z wielką niecierpliwością na kolejny rozdział! <3/ Mrs Horan ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. WOWOWOWOHOO!! ale się dzieje, szybko noooowy rozdzail !!!!!!!!!!! @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Co tu się dzieje! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jezus, kocham.
    Jesteś wspaniała, dziękuję x

    OdpowiedzUsuń
  21. Nowy wygląd jest wręcz zajebisty. A co do opowiadania niech Niall w końcu zrozumie, że kocha Avery a nie tylko chce się o nią troszczyć. A Barbarę nich zostawi. Świetnie tłumaczysz i czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Super ! Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow ile tu sie dzialo w tym rozdziale !!!
    Nwm od czego zaczac....
    No wiec tak... to juz jest troche denerwujace, ze Niall ciagle mowi o Barbarze.....
    Chyba juz kazdy to widzi, ze Niall czuje cos do Avery *-*
    Awwwww ten gdy Niall zlapal Av za reke!!!!! Ksjdjxhuddhb ♥
    Jake i Kate nie moga ich znalesc!!!!
    On musza zmienic Motel.... nic im sie nie moze stac !!!!
    Boski rozdzial!!!
    Czekam na nastepny *-*
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejejejejejejej.!!! :) świetny rozdział ^_^ z każdym kolejnym czuje, jakbym tam z nimi była hahaha xddd nie wyobrażasz sobie jak jak żyje tym ff ^o^ jest poprostu fenomenem :)))
    Czekam na kolejny i życzę wenyyy
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  25. Chce cie zawiadomić ze zostałaś zgłoszona do bloga roku 2014. Gratulacje i zapraszam Cię na mojego bloga gdzie możesz zagłosować. http://love-horan-and-1d.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeżeli przeszkadza Ci ten komentarz - po prostu go usuń. Jak to mówią "reklama dźwignią handlu", więc mam nadzieję, że to zrozumiesz.

    Chciałabyś zwiastun do swojego opowiadania lub zwyczajnie mieć drugi? Nic prostszego! Zapraszam na www.creative-trailers.blogspot.com, gdzie masz możliwość go zamówić, chociażby u mnie!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Awww Aimee jest taka sweet. Tylko Ni mnie wkurzył. Jak może myśleć o Barbarze, jak ma przy sobie Avy!!!!!?

    OdpowiedzUsuń
  28. Przestraszył mnie droszke Niall . @WeronikaKrzyano

    OdpowiedzUsuń
  29. Wygląd jest zajebisty ♡♥♡

    OdpowiedzUsuń
  30. Możesz mnie informować ?
    @Ziemniaczegg

    OdpowiedzUsuń
  31. O Boże jakie to super!! Przeczytałam wszystko za jednym razem.♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Kiedy kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam :)
    Zostałaś nominowana przeze mnie do LIEBSTER BLOG AWARD.:)
    Więcej info u mnie :) ---------------> http://air-is-my-drug.blogspot.com/2014/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Nominowałam cię do Liebster Blogger Award :)
    Szczegóły tutaj ---> http://onedirection1d-pain-and-payne.blogspot.com/2014/07/liebster-award-po-raz-trzeci.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Iiiii komentarz 40.nalezyyyyy do mnie!!!!!
    :P

    OdpowiedzUsuń
  36. rozdział jest świetny..znowu nie wiem co mogę powiedzieć/napisać..:)
    mi też wygląd baaardzo się podoba.:D
    miłego dnia.<3
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  37. świetny rozdział <3
    taki romantic *.*
    cieszę się że Niall zna już trochę prawdy :>
    caluski :***

    OdpowiedzUsuń
  38. Zostałaś nominowana do Liebster Award :) Więcej u mnie : http://the-policeman.blogspot.com/p/1.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny. Czekam na next i zapraszam do mnie http://jak-do-domu-opowiadanie-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. omg, czekałam aż połączą fakty że Kate Winters to ta Kate od Jake'a i że oni ich już mogli dawno wyśledzić! kurcze, kurcze kurcze!! co teraz zrobią?! ja się boję pomyśleć, bo przecież oboje mogą już czyhać na nich w Motelu 6. na ich miejscu spieprzałabym gdzie pieprz rośnie, gdzieś nie wiem, do Los Angeles albo na Filipiny. kurde. ale na pewno nie wróciłabym do motelu bez uprzedniego upewnienia się że jest czysto. chyba bym tę noc spędziła w samochodzie na parkingu przy autostradzie. omg, omg, ja tu wariuję, co się z nimi stanie? ijsanlsd, masakra. to jaki Niall jest słodki po prostu odeszło na drugi plan, tak się o nich boję. argh, nie mogę się doczekać dwunastki. kocham to opowiadanie <3 xoxo @Malgosiaa_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach! i oczywiście jestem ZACHWYCONA nowym wyglądem! jest taki cudowny <33

      Usuń
  41. Juz nie moge sie.doczekac kolejnego^.^

    OdpowiedzUsuń
  42. nie wiem koooompletnie co napisać, rozdział świetny jak zawsze.Coraz bardziej Niall i Avery do siebie się zbliżają :). Wszystko się bardziej komplikuje :(. A ja się boje bardziej o tą trójkę. Mała jest świetna!! Czekam na kolejny rozdział i życzę dużo cierpliwości na tłumaczenie kolejno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no i nowy wygląd Bloga ŚWIETNY !! :DD

      Usuń
  43. nie moge sie doczekac nn! zgadzam sie co do nowego wygladu! Niall i Avery są świetni! :3
    zapraszam do mnie na ff O Harrym http://heat-me-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kiedy będzie następny rozdział? Czekam z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
  45. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  46. świetny ! abjhdjskfjkvdkm
    nie mogę się doczekać co będzie dalej omg *.*♥♥♥
    WENY ŻYCZĘ KOCHANA
    @lalahaska69

    OdpowiedzUsuń
  47. Odpowiedzi
    1. w najbliższych dniach :) właśnie wróciłam z wyjazdu i będę pisać

      Usuń
  48. Nominuję Cie do Liebster Awards :)
    Więcej u mnie: http://niallhoranandlilyclark.blogspot.com/p/zostaam-nominowana-przez-stylesova.html

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciao!
    Nominowałam Cię na moim blogu do Liebster Awards! :D Szczegóły tu: http://btw-niall-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. świeetny rozdział!!!

    OdpowiedzUsuń
  51. O kurcze tyle się dzieję bardzo się boję że Kate i Jake zniszczą to co sobie stworzyli Niall i Ave
    @LOUISOWYSTWOREK

    OdpowiedzUsuń