wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozdział 13 - Świat M&M's

Avery's POV:

Następnego poranka obudziłam się w ogromnym łóżku. Moje ciało przykryte było białym, puszystym kocem, a za mną leżała niezliczona ilość ozdobnych poduszek. Próbowałam usiąść, ale zdałam sobie sprawę z tego, że jestem przytrzymywana w miejscu przez parę rąk. Kiedy spojrzałam w bok, ujrzałam podbródek Nialla i usłyszałam jego słaby oddech.
- Lepiej, żebyś miał na sobie ubrania - ostrzegłam go.
- Odsłoń kołdrę, a sama się przekonasz - zaśmiał się. Jego głos był nieco zachrypnięty, jak to zawsze z rana. Zdjął z siebie przykrycie a ja najszybciej jak mogłam, zasłoniłam oczy. - Spokojnie! Mam na sobie dres.
W innej sytuacji nigdy nie spałabym obok chłopaka. Ale z jakiegoś powodu, przy Niallu czułam się komfortowo i bezpiecznie. Część mnie martwiła się, że daję zły przykład Aimee, ale przecież mogłam jej to wszystko wyjaśnić, gdy podrośnie.
Westchnęłam z ulgą, dziękując w myślach za to, że chłopak nie był przyzwyczajony do spania nago. Przytuliłam się do jego nagiej piersi (naprawdę nie miałam z tym żadnego problemu) i znów zamknęłam oczy. Jego skóra była ciepła, idealna w formie poduszki. Poczułam jak chłopak okrywa kołdrą moje ramiona i uśmiechnęłam się sama do siebie.
- Jesteśmy w Nowym Jorku - przypomniałam głośno.
- Taa - westchnął w odpowiedzi. - Dzisiaj zapowiada się świetny dzień. Myślę, że zabiorę was do fajnej restauracji w chińskiej dzielnicy, a potem możemy przejść się po mieście.
- Możemy iść do *Chipotle? Sama nie wiem, ale mam ochotę na coś ostrego.
- Oczywiście.. żadna z ciebie turystka. Ale jasne, Chipotle brzmi dobrze - powiedział, siadając i pociągając mnie za sobą. Ponowne zaśnięcie było już teraz niemożliwe.
- Skąd weźmiemy coś dla ciebie do przebrania? - zapytałam.
- Mój zespół ma tutaj własną przechowalnię - uśmiechnął się z dumą. - Jest taka świetna peruka, jest Liama, ale na pewno nie miałby nic przeciwko. Ubiorę coś czego jeszcze nigdy na sobie nie miałem, może jakąś sztuczną brodę.. - powiedział zamyślony.
- Brzmi dobrze - odpowiedziałam, powstrzymując wybuch śmiechu. Niall w brodzie? O Boże..
Nagle usłyszałam znajomy tupot małych stópek, dochodzący z przedpokoju. Aimee wyglądała wczoraj tak słodko na wielkiej kanapie, że postanowiliśmy zostawić ją tam samą. A sami dzielić łóżko. 
- Mamusiu?! - zawołała zaniepokojona.
- Tutaj jestem! - odkrzyknęłam. Ujrzałam jej małe ciałko, biegnące wprost na nasze posłanie. Uśmiechała się od ucha do ucha. Było mi głupio, że moja córka widzi mnie w łóżku z jakims chłopakiem, ale to był tylko Niall.
Aimee użyła wszystkich swoich sił, by wdrapać się na wysokie łóżko. Zmęczona opadła na moje kolana. Przetarła oczy i spojrzała na mnie wyczekująco.
- O co chodzi? - zapytałam.
- Nie powiedziałaś naszej specjalnej rzeczy. I mnie nie przytuliłaś. - Założyła ręce na piersi. Uśmiechnęłam się i pocałowałam ją w czoło. 
- Kocham cię najbardziej na świecie - powiedziała Aimee.
- Kocham cię jeszcze bardziej, Aims. I patrz! Jesteśmy w Nowym Jorku! - wskazałam na okno balkonowe, przez które można było zobaczyć panoramę całego miasta. 
- Skąd my się tu wzięliśmy? - zapytała, trąc oko.
- Samolotem. Przegapiłaś cały lot. - Niall zaczął jej dokuczać. Patrzyła na niego z otwartą buzią, a ja zmuszona byłam trącić o w ramię nieco mocniej niż zwykle.
- On tylko się wygłupia. Przyjechaliśmy samochodem Nialla. Przespałaś całą podróż - wytłumaczyłam, przeczesując jej włosy, by pozbyć się kołtunów.  Dziewczynka skrzywiła się, a on zaczął się śmiać. Zabrał ją ode mnie i zaczął łaskotać. Aimee krzyczała i kopała chłopaka jednocześnie, próbując zdusić śmiech.
- Jestem łaskotkowym potworem! - wykrzyknął blondyn, łaskocząc ją jeszcze bardziej. Widząc to uśmiechnęłam się i potrząsnęłam głową. Zeszłam z łóżka i skierowałam się do salonu, zostawiając ich samych. Wciąż nie mogłam pojąć tego jakimi szczęściarami byłyśmy, mogąc mieszkać w takim miejscu.
Otwierając lodówkę, zszokowana zauważyłam, że jest ona wypełniona aż po same brzegi. Wyjęłam z niej sok i nalałam sobie do kubka. Piłam i spoglądałam z góry na Nowy Jork, marzenie. Mogłam stamtąd dojrzeć Freedom Tower i Empire State Building, coś co zawsze chciałam zobaczyć, a dokładnie odkąd jeszcze jako dziecko obejrzałam "Little Kid".
Nagle usłyszałam głośny płacz dochodzący z sypialni. Postawiłam kubek na stole i najszybciej jak mogłam pobiegłam w tamtym kierunku. Aimee leżała na podłodze, a obok niej klęczał Niall. Gdy mnie zobaczyła, uniosła rączki w górę, natychmiast ją podniosłam.
- Co się stało, kochanie? - zapytałam, gładząc ją po plecach. Spojrzałam na Nialla, na jego twarzy malowało się poczucie winy. Odwróciłam się od niego, poszłam do salonu i usiadłam na czerwonej kanapie. Aimee usiadła okrakiem na moich kolanach i wtuliła się we mnie, wciąż płacząc. 
- To boli - powiedziała, wskazując na swoją głowę.
- Niall cię zranił, Aimee?
- Tak - przytaknęła, pociągając nosem. - Ale-
Nie słuchałam jej, szłam już do sypialni. Zamknęłam za sobą drzwi, nagle czując przypływ odwagi. Jeśli mnie też zamierzał uderzyć, Aimee nie mogła tego zobaczyć.
- Aimee powiedziała, że ją zraniłeś - syknęłam, zaplatając ręce na klatce piersiowej.
- Mogę to wytłumaczyć, naprawdę - odezwał się z powagą w głosie. Ale tak samo mówił Jake, kłamał mi prosto w twarz zawsze, gdy Aimee się na niego skarżyła.
- Nie kłam, bo i tak się dowiem - powiedziałam surowo.
- Mój Boże, Avery, nie wierzysz mi? To nie jest miłe. Zawsze kiedy trochę się zezłoszczę, patrzysz na mnie jak na potwora. Nie wiem o co ci chodzi, ale nie czuję się z tym zbyt fajnie.
- Kiedyś ufałam ludziom, a kończyło się na tym, że nie dotrzymywali słowa. - Tym razem poczułam się winna. - Próbuję, okej? Przepraszam - westchnęłam, próbując się uspokoić. - Dobra, więc skoro jej nie uderzyłeś, to co się stało?
- Skakała po łóżku i spadła. Próbowałem ją przytrzymać, ale nie zdążyłem i uderzyła się w głowę. - Niall rzucił mi przepraszające spojrzenie. - Nie nadaję się do małych dzieci..
Aimee weszła do pokoju z szklanką mojego soku w ręce.
- Mamusiu, to był wypadek - powiedziała.
- Wiem, słonko. Już wszystko sobie wyjaśniliśmy. Przyniosłaś mi sok?
- Nie, chciało mi się pić - przyznała.
- No, w końcu jest uczciwa - uśmiechnął się Niall.
- Idź wypij to w kuchni, dobrze? - poleciłam. Dziewczynka pokiwała głową i znów zostawiła nas samych. Czułam się źle, w końcu niesłusznie go oskarżyłam. Po raz pierwszy chciałam opowiedzieć mu o Jake'u. Ale co jeśli wtedy by nas porzucił?
- Przepraszam - mruknęłam.
- Słucham? - Wiedziałam, że chce mi dokuczyć. Spojrzałam na niego, kąciki moich ust uniosły się ku górze.
- Powiedziałam, że przepraszam.. za to, że myślałam, że coś zrobiłeś Aimee. Byłam głupia. - Chłopak pokiwał głową, dając mi znać, że się ze mną zgadza, a potem przytulił mnie do siebie. Czułam się bezpieczna w jego ramionach, ale i tak zawsze musiałam coś schrzanić. Może on rzeczywiście nie miał żadnych złych zamiarów. Może to Jake był powodem mojego strachu wobec mężczyzn.
- Dlaczego w ogóle tak pomyślałaś? - szepnął. - Chcę tylko, żebyś mi wierzyła i ufała. Co mogę zrobić, żeby tak było?
- Przepraszam - powtórzyłam. - Ufam ci, po prostu za szybko wyciągam wnioski.
Blondyn przytaknął i przyłożył usta do mojego czoła, czułam jakby moje serce przestało bić. Co to mogło oznaczać? Szczerze nie miałam pojęcia, czy Niall lubił mnie w taki sposób jaki bym chciała. I czy mogłabym znów się z kimś związać na stałe.
- Jest coś co chcesz mi powiedzieć? - zapytał.
Mogłam to zrobić. Mogłam opowiedzieć mu wszystko o Jake'u. O tym jak bardzo się boję, że nas znajdzie i znów zrani mnie oraz Aimee. O tym, że już nigdy nie będę czuła się w pełni bezpiecznie.
Ale teraz tylko potrząsnęłam przecząco głową.



***


Później tego samego dnia zdecydowaliśmy, że najlepiej będzie pójść do Verizonu i rozejrzeć się za czymś, gdzie moglibyśmy zatrzymać się na stałe. Resztę dnia mieliśmy spędzić na zwiedzaniu.
Niall z wyprzedzeniem zadzwonił po taksówkę, więc gdy tylko byliśmy gotowi, ona już na nas czekała. Blondyn ubrał czapkę typu beanie i sztuczną brodę, która jeśli mam być szczera, wcale nie wyglądała śmiesznie. Gdybym go nie znała, sama pomyślałabym, że jest prawdziwa. Do tego założył czarną bluzę.
- Wyglądasz jak jakiś złodziej! - zaśmiałam się. - Pasuje do ciebie - przyznałam, kiedy zajmowaliśmy swoje miejsca w samochodzie. Chłopak zachichotał i schował ręce do kieszeni, teraz widać było mu tylko oczy i nos.
- Dzisiaj ubrałam zielone majteczki! - Aimee pochwaliła się taksówkarzowi. Zrobiłam wielkie oczy. Szybko posadziłam ją na kolanach i zakryłam jej usta, zanim zdążyła powiedzieć coś jeszcze.
- Nie mówimy ludziom, jakiego koloru nosimy bieliznę, Aimee - upomniałam ją. Usłyszałam śmiech kierowcy, ale próbowałam go zignorować. To był już drugi raz, kiedy zrobiła coś takiego. 
- I jest na nich napisane "poniedziałek" - szepnęła głośno do Nialla. Zakryłam twarz dłońmi i potrząsnęłam głową.
- Na moich też - zażartował chłopak.
- Naprawdę? - uradowała się. - Też są zielone?
- Tak. Jesteśmy bieliźnianymi bliźniakami, Aims.
- Niall! - jęknęłam. Chłopak uśmiechnął się do mnie słodko, a ja mogłam tylko przewrócić oczami. On zawsze wiedział jak uszczęśliwić Aimee, nie to co Jake, który nawet się do niej nie przyznawał przez pewien czas.
- Chcę iść do świata M&M-sów! - wykrzyknęła dziewczynka, wskazując budynek po lewej stronie ulicy.
- Pewnie - odpowiedział Niall. - Jesteśmy blisko Verizonu, więc pójdziemy tam przy okazji i zamówimy Chipotle z naszego apartamentu.
- Możemy tak zrobić? - zapytałam zszokowana. Nigdy nie wiedziałam o tym, że obsługa pokojowa może załatwiać takie rzeczy.
- Możesz, gdy jesteś mną - powiedział. - Oni nie mają nic przeciwko. - Zauważyłam, że taksówkarz obrócił się lekko w naszą stronę, próbując usłyszeć coś z naszej rozmowy. Trąciłam Nialla nogą, a wtedy i on to zauważył.
- Jesteśmy na miejscu. To będzie dziesięć dolarów - poinformował nas kierowca. Blondyn zapłacił i szybko opuściliśmy auto. Trzymałam Aimee blisko siebie, nie chcąc jej zgubić w tłumie. Dziewczynka zaczęła drżeć, więc zapięłam jej płaszczyk pod samą szyję, tak by nie było jej zimno.
- To tutaj - powiedział Niall, biorąc mnie za rękę. Czułam jak moja dłoń robi się gorąca, jakbym zaraz miała się zarumienić. O Boże, nie mogłam na to pozwolić. Minęliśmy połowę sklepów, które się tam znajdowały, zanim wreszcie znaleźliśmy Verizon.
Niall otworzył drzwi i weszliśmy do środka. Jedynymi osobami tam była dwójka pracowników w jaskrawo czerwonych koszulkach. Wglądali niemal jak bracia. 
- Chcielibyśmy kupić dwa telefony, najlepiej iPhone'y - powiedział blondyn, wkładając ręce do kieszeni.
- Po co ci dwa? - szepnęłam do niego, nie chciałam żeby ci kolesie nas słyszeli.
- Jeden dla mnie i jeden dla ciebie - odpowiedział, jak gdyby nigdy nic.
- Niall, niepotrzebnie to robisz. Nie pozwolę ci na to.
- Wszystko w porządku? - zapytał jeden z pracowników, posyłając nam szeroki uśmiech.
- Jasne - powiedział Niall, nie próbując nawet zatuszować swojego akcentu. Przecież ci goście mogli go rozpoznać. - Dwa iPhone'y 5s, mm wezmę mój w kolorze.. macie jasny zielony?
- Zaraz to sprawdzimy, proszę pana. - Mężczyzna poprowadził nas do stolika, przy którym usiedliśmy tyłem do ulicy. - Teraz będę potrzebował dokument pana tożsamości i numer ubezpieczenia.
- Tak, tak. - Niall powoli zdjął kaptur z głowy, a ja zobaczyłam jak oczy sprzedawcy się rozszerzają. Aimee zdjęła z jego nosa okulary przeciwsłoneczne i założyła na swój, chichocząc. Szepnęła do mnie coś typu "Jestem tajnym agentem", ale puściłam to mimo uszu. 
Mężczyzna wziął dokumenty, wciąż nie odzywając się ani słowem.
- To może dziwnie zabrzmieć, ale czy ty jesteś-
- Taa - przytaknął Niall. - Zapłacę ci ekstra, jeśli zatrzymasz to w tajemnicy.
- Oczywiście. I nie potrzebujemy żadnych dodatkowych pieniędzy. Możesz czuć się bezpieczny. - Uśmiechnął się. - Mogę umieścić was w planie dla rodziny? Wyjdzie taniej.


Przez następną godzinę siedzieliśmy w Verizonie. Wyszłam stamtąd ze złotym iPhone'em w kieszeni. Czułam się dziwnie, tak jakbym teraz mogła zrobić wszystko, o czym kiedyś nawet bym nie pomyślała. Niall przywrócił na swój telefon wszystkie swoje dawne aplikacje i numery, które odzyskał od operatora. Podałam mu mój nowy numer, którego Kate nie była już w stanie wyśledzić.
- Świat M&M-sów! - płakała Aimee, która nie myślała już o niczym innym odkąd zobaczyła duży, kolorowy budynek. Czuliśmy się winni, że tak długo kazaliśmy jej czekać.
Złapałam ją za rękę, kiedy wchodziliśmy do środka. Otaczały nas półki z niezliczoną ilością słodyczy, ubrania, zabawki. I ludzie. Mnóstwo ludzi.
- Trzymaj się blisko mnie i mamusi, Aimee - polecił Niall. Dziewczynka pokiwała głową, po czym wskazała na ogromny regał z cukierkami. Byliśmy na pierwszym piętrze, później musieliśmy iść na drugie. Potem okazało się, że jest jeszcze trzecie, które też zmuszeni byliśmy odwiedzić. 
- Podoba mi się - powiedziała Aimee, pokazując mi zielonego pluszowego M&M'sa. - Bo jest w kolorze moich majteczek - szepnęła cicho. Uśmiechnęłam się do niej i przewróciłam oczami. Jak zwykle zerknęłam na cenę. Maskotka kosztowała dwadzieścia pięć dolarów, ale przecież byliśmy w Nowym Jorku, a ja miałam pieniądze.
- Jesteś pewna, że to jest to, czego chcesz? Możesz wziąć tylko jedną rzecz. - Aimee pokiwała głową i mocno przytuliła do siebie zabawkę. - W porządku. W takim razie chodźmy znaleźć Nialla i pójdziemy zapłacić.
Przeszłyśmy całe trzecie piętro, które było najmniejsze, ale Nialla nigdzie nie było. Starałam się nie panikować. Gdy byłyśmy na drugim piętrze, zaczęłam martwić się coraz bardziej. Nie zostawiłby cię - powtarzałam sobie w myślach. Nie pamiętałam nawet nazwy hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, nie mówiąc już o pieniądzach na taksówkę.
- Gdzie on jest? - zapytała Aimee. Rozejrzałam się po pierwszym piętrze, strach zastąpiła teraz złość. Wziął nas tu, żebyśmy go zgubiły, tak by spokojnie mógł się od nas uwolnić? Och, może jeszcze ten telefon miał być prezentem pożegnalnym? Właśnie, telefon. Wyjęłam go z kieszeni i odblokowałam, co zajęło mi około minutę, ponieważ nagle uświadomiłam sobie, że nie pamiętam hasła. Niall zapisał mi swój numer, więc miałam go, nie wahałam się do niego zadzwonić.
Słuchałam pojedynczego pikania, aż wreszcie usłyszałam komunikat, że abonent jest zajęty. Równie dobrze mógł być gdzieś tam, dzwoniąc właśnie na lotnisko i rezerwując bilet powrotny do domu. Ale nie zrobiłby mi tego, wierzyłam, że nie. Nigdy by tego nie zrobił.
- Chodźmy jeszcze raz poszukać go na wszystkich piętrach, dobrze kochanie? - powiedziam. Dziewczynka posłusznie pokiwała głową, a ja pocałowałam ją, wdzięczna za to, że nie narzeka. 
- Poczekamy na niego? - zapytała mała. Przytaknęłam i przykucnęłam obok niej. Rozpięłam jej płaszczyk i poprawiłam włosy. Nie chciałam stracić zaufania do Nialla, starałam się nie myśleć o tych wszystkich ewentualnościach. Nie brałam pod uwagę tego, że nas opuścił, bo nie byłby w stanie tego zrobić.
Próbowałam pisać do niego sms-y, ale nie dostawałam żadnej odpowiedzi. Miałam nadzieję, że zobaczy je jak najszybciej.
- Muszę siku - odezwała się zakłopotana Aimee, dobrze wiedziała, że to nie był najlepszy moment. Westchnęłam i zaczęłam rozglądać się za toaletą. Wyszkoliłam już ją w korzystaniu z nocnika, więc łazienka była nam w tamtej chwili naprawdę potrzebna.
- Wytrzymasz chwilkę? - Dziewczynka niepewnie pokiwała głową, odetchnęłam z ulgą. Najpierw chciałam znaleźć Nialla, ponieważ wciąż mógł gdzieś tam być.
Znów próbowałam się do niego dodzwonić. Tym razem numer nie był zajęty, ale mimo to wciąż nie odbierał. Wciąż nie utworzył sobie poczty głosowej, więc nie było mowy o żadnej wiadomości. Pokonana przygryzłam wewnętrzną część policzka, zastanawiając się co dalej. Ludzie nam się przyglądali, przyznaję, że to dziwne gdy ktoś w kółko wałęsa się po sklepie i nie ogląda żadnego towaru, ale co innego mogłam zrobić.
Jak on mógł tak po prostu zniknąć?
- Avery! Aimee! - zawołał ktoś za nami. Niall właśnie wysiadał z windy. Westchnęłam z ulgą i głośno wypuściłam z siebie powietrze. Mocno przytuliłam go do siebie. 
- Przestraszyłeś mnie. Myślałam, że nas tu zostawiłeś - Próbowałam oddychać.
- Przepraszam, management do mnie dzwonił - powiedział cicho. Uniosłam brwi, musiałam się uspokoić i wysłuchać go do końca.
- I? - zapytałam.
- Sprowadzą do mnie ochroniarzy. Będą zwyczajnie ubrani i zatrzymają się w pokoju obok nas. - To mnie uspokoiło. Nie wyjeżdżał. - Ale to nie wszystko..
- Ave, wygląda na to, że poznasz moich kolegów z zespołu.

 
* Chipotle - sieć restauracji w Stanach Zjednoczonych specjalizująca się w burritos i tacos.
** ZACHĘCAM DO OBSERWOWANIA BLOGA :)
*** KOMENTUJCIE TEŻ NA TWITTERZE #Motel6PL ;)


Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!

46 komentarzy:

  1. no nareszcie, pełen skład one direction wkracza do akcji xd
    jak zwykle bardzo mi się podobało awh <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ja-pier-dzie-le ale fajny rozdział awwww kurcze dlaczego oni nie są razem no ja nie mogę.. czekam na to i czekam a tu dupa.. nic. Eh. No trudno nadal będe n to czekać i na kolejny rozdział x mam nadzieje że pojawi sie dość szybko kochana bo już nie umiem sie doczekać ♥ ooo i poznają 1D <3 bgurivehf kurcze chce już koeljny rozdział :* KC kotek Twoja @luv_1d_bromance

    OdpowiedzUsuń
  3. Super bardzo fajny rozdział i czekam na kolejny 💕💕💕

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny jak zawsze :)
    @chejkahazz

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zawsze super :) Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. no, jestem ciekawa jak Avery zareaguje na chłopaków :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze cudownie świetny :) @Mika69_1D Pozdrawiam :* x

    OdpowiedzUsuń
  8. C.U.D.O.W.N.Y, jak zawsze. Jesteś genialna ;). Uwielbiam Aimee, jest urocza ^^. A Niall i Ave są coraz bliżej siebie, z czego się cieszę. Ciekawe jak będzie się nazywał ich związek <3 dziękuję za rozdział i czekam na next'a
    @oopscrushniall

    OdpowiedzUsuń
  9. Chce już nastepny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
  10. O mój boże!!!! To jest jak ósmy cud świata!!! *. * jrjkun o kurcze 1D przylatują o kurdeee nie wiem jak Avery zareaguje, a co na to chłopacy OMG !!!!;)))pomocy,zawał murowany:-)
    Rozdział zajebisty,taki słodki i niezwykły oooooooooom ¡!!!!!!!!¡ czekam na kolejny proszę, żeby był szybciej amen. Jestem tak nakręcon, że chyba zaraz wybuchne !!!*.*
    Pozdrawia i życzę weny @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowity hahah zawsze mnie rozwala gdy ona zaczyna o swoich majtkach
    @megatightening

    OdpowiedzUsuń
  12. Taktaktak! Pozna wszystkich o mamo.
    Niall, ale je wystraszyles.

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże myślałam ze on ja serio zostawił, a teraz pozna resztę 1d i napewno zacznie robić się śmiesznie xD kocham ta scenę na samym początku jak się obudziła i jak Niall ja w czoło pocałował, boze nie moge się doczekać kolejnego rozdziału :D @Mardalenka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Jezu ka tak samo! Jdjsjejsmfjdkdnbdk *_*
      tacy cudowni. Jejku nie mogę się doczekać kolejnego rozdziały. No i 1D przylatują, ciekawe jak Avery zareaguje i wgl. Caly czas czekam jak oni będą razem.
      opowiadanie jest cudowne, wspaniale i brak mi slów.
      dzięki ze tłumaczysz. :-*
      buziaki / Iza. :D

      Usuń
  14. O Mój Boże nareszcie nowy rozdział.
    Coś mi się wydaje że Avery nie będzie chciała ich poznać albo powie im że Aimee to jej siostra.
    Już nie mogę się doczekać kolejnego.
    Dodawaj szybko ;)
    Kocham ♡
    @Sandra1DHZLLN

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeden z moich ulubionych fanfiction, uwielbiam go <3
    Czy tylko mi się wydaję, że Niall wybrał zielonego Iphone'a ze względu na majtki Aimee? (xD)
    Ogólnie słodki był ten rozdział awww razem spali *----*
    <3
    Weny w tłumaczeniu! xx

    OdpowiedzUsuń
  16. "Blondyn przytaknął i przyłożył usta do mojego czoła"

    hbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthhbvusabdvkudvskhdsvdskcslLKzsxdcfvghbjnzwxecrtvbyzwxecfvghjkjhgfdsertyuicxzxcvbnmhgfdsertyuioplkjnbvcseriytrewqasdfbjhgfdfjkopitrewsdfghjkjcxcvnmfdrthdgzjsfghdfgshkdfigv

    OdpowiedzUsuń
  17. boooskiii!! *-*

    OdpowiedzUsuń
  18. rozdział jest cudowny...
    nie mogę się doczekać kolejnego..:)
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  19. kocham to ff jest cudowne

    OdpowiedzUsuń
  20. Super rozdział. Nigdy nie czytałam takiego rozdzaju ff ale podoba mi sie ;)/@iharryxon

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny <3
    kocham

    OdpowiedzUsuń
  22. 💚❤💗💜💙👌♥♡

    OdpowiedzUsuń
  23. ojej wkoncu! dlugo czekalam na ten moment ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale zajebisty rozdzial!!!!!
    Tyle sie w nim dzialo. =>
    Juz czekam na nastepny :-*

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale super rozdział! Niall jest zakochany ;) Jeśli możesz to informuj mnie na tt o nowym rozdziale @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  26. thank you sunshine

    OdpowiedzUsuń
  27. Niesamowity jak zwykle cudownie piszesz. Już nie mogę doczekać się następnego rozdziału :D
    Atricia

    OdpowiedzUsuń
  28. Awwwww..... slodki byl ten rozdzial.
    Avery tak sie bala, ze Niall ja zostawil. Jednak znalazl sie po pewnym czasie.
    Tak sie ciesze, ze w koncu bedzie cale One Direction!
    Aimee... hahah ona z tymi majtkami mnie rozwala.
    Rozdzial osnxjxid *-*
    Czekam nn :3
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  29. aaaaw Aimee mnie rozbraja z tymi majtkami a Niall jest mega słodki *_* @weronika7

    OdpowiedzUsuń
  30. Aaaaaa, nie mogę zaraz się posikam ze szczęścia!
    Ten rozdział był cudny!
    Mała Aimee z tymi majteczkami, hahaaha, nmg, uwielbiam ją.
    Matko Ave, taki zawał serca, to przecież pewne, że Niall was nie zostawi, za bardzo was kocha!
    No i One Direction!!!! Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Dziękuję i kocham <2
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  31. no przecież że Niall nigdy by nie skrzywdził Aimee, to raz! dwa, na stówę i więcej by ich nie zostawił w M&M's World, no pewnie że nie. i awww, spotkają resztę zespołu, to ekscytujące! w końcu się zobaczą po rozłące, nareszcie sobie pogadają w cztery, wróć, dziesięć par oczu :D i ogólnie Avery mogłaby się przemóc i opowiedzieć mu o Jake'u, to by zrzuciło trochę ciężaru z jej ramion, tak myślę.
    dziękuję że tłumaczysz <3 pozdrawiam i czekam na kolejny xx @Malgosiaa_ [knotty-feelings]

    OdpowiedzUsuń
  32. nareszcie konfrontacja Avery i chłopakoe! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Trochę Avery przesadziła... wiem, że Jake bardzo skrzywdził ją i Aimee, ale Niall nie jest takim typem faceta :)
    I na 1000% nigdy by ich moe.zostawił w sklepie...
    Aaa ! Jak fajnie, że dziewczyny poznają resztę chłopaków :3
    Mam nadzieję, że się polubią ;>
    Boski rozdział ^^
    Czekam na nexta xx
    @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  35. Jejcia ten poranek był taki słodki jak czytałam to sobie wyobraziła ich przytulających się i mała jak wskakuje na łóżko ;) Wiedziałam że Niall ich nie zostawi, czyżby Ave się zakochała hmmm zobaczymy ;)
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeej, swietny jest! Super Ci wychodzi to tłumaczenie :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny! *o*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Najlepszy ❤Jej czekam na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie mogę się doczekać nastepnego rozdziału to jest świetne dziękuję ze tlumaczysz :-)

    OdpowiedzUsuń