poniedziałek, 8 września 2014

Rozdział 16 - Atak astmy

Avery's POV:

- Gdzie są wszyscy? - zapytałam Nialla, gramoląc się z łóżka. Była dziesiąta nad ranem, rzadko zdarzało mi się wstawać tak późno. Nasz apartament był cichy i pusty, pomijając mnie i Nialla, oboje ubranych w t-shirty i dresy. Blondyn zbliżył się do stolika nocnego i podniósł z niego kartkę, po czym zaczął głośno czytać: "N i A - Hotel udostępnił nam całe jedno piętro, więc zdecydowaliśmy się pobawić trochę z Aimee. - H".
- O Boże - zachichotałam. - Pewnie dali jej jakąś pizzę i kawę i teraz już w życiu nie pójdzie spać - westchnęłam i przetarłam oczy.
- Harry da radę. Dobrze dogaduje się z dziećmi - powiedział Niall, siadając obok mnie z pączkiem w ręce. Nie wiedziałam, że mamy aż tyle jedzenia - chłopcy zamówili tego tony, kiedy spałam. - Mam nadzieję, że zapomniałaś o tym , na co się umówiliśmy zeszłej nocy.
Znieruchomiałam, nie wiedząc o czym mówi. - Słucham?
- Randka? Albo i nie randka. Cokolwiek to ma być. - Chłopak się zarumienił.
- Oh! Racja! Cieszę się. Nie wychodziłam nigdzie sama od wieków - przyznałam. - Jesteś pewien, że twoi koledzy będą potrafili zająć się Aimee?
- Będzie z nimi nasz ochroniarz Sam, więc jeśli działo by się coś złego, on to powstrzyma. Wszystko będzie w porządku, zrelaksuj się. I lepiej ubierz coś fantazyjnego i fajnego. - Nie mogłam stwierdzić, czy mówi na serio. Uniosłam na niego brwi.
- Więc teraz zapraszasz mnie na uroczystą kolację? Myślałam, że zamierzasz po prostu zamówić jakieś skrzydełka z kurczaka. Chłopak rzucił mi uśmiech i urwał sobie kawałek pączka.
- Żartowałem - zaśmiał się. - I tak, będziemy jeść skrzydełka. Pikantne czy łagodne?
- Łagodne,nie mogę jeść niczego ostrego - przyznałam. Pokiwał głową, po czym wziął do ręki mój kubek i wziął porządnego łyka. Chwilę później jego twarz wykrzywił grymas.
- To nawet trochę nie przypomina kawy! Jedyne co tu jest to śmietanka! - Wyglądał tak, jakby właśnie wziął do ust łyżkę cukru.
- I bardzo dobrze. Masz nauczkę za to, że bierzesz moją kawę bez pytania.
- Jeśli w ogóle można to tak nazwać.. To raczej trucizna! - Niall wylał resztkę do zlewu.
- Coś nowego u Barbary? - zapytałam, dołączając do niego w kuchni. Pokiwał tylko głową.
- Pewnie usunęła już mój numer. - Wzruszył ramionami. - W sumie nawet nie mam do niej o to pretensji. Chociaż to wciąż beznadziejne.
-Jeśli to cię pocieszy, myślę, że Zac Efron wygląda naprawdę staro. Jestem wręcz pewna, że jest gejem. Takie przynajmniej krążą plotki - powiedziałam bez cienia emocji na twarzy. To od razu poprawiło mu humor i ochoczo zabrał się do zmywania naczyń.
- To byłoby zabawne, gdyby zaczęli się spotykać i coś takiego wyszłoby na jaw.To byłoby mega upokorzenie. - Blondyn chyba to sobie wyobraził, bo zaraz uśmiechnął się i potrząsnął głową.
- Chyba zetnę włosy. Z długimi jest bardzo dużo roboty - westchnęłam.
- Nie rób tego. Lepiej ci z dłuższymi. Podkreślają rysy twojej twarzy.. sam nie wiem.  - Zarumienił się. Rzuciłam ścierkę na zlew i ruszyłam w kierunku salonu. Siedziałam tam dopiero kilka sekund, gdy nagle pojawił się Zayn. a jego twarzy malowała się panika i przerażenie. Można to nazwać instynktem macierzyńskim lub czymkolwiek, ale wiedziałam, że coś złego stało się z Aimee.
- Nie wiemy co się dzieje.. Aimee ma problem - zaczął, a Liam wniósł ją na rękach do pokoju. Dziewczynka bełkotała coś, kaszlała i nie mogła złapać powietrza. Była przerażona.
- Ma - zaczęła, ale głos uwiązł jej w gardle. Coś takiego nie przytrafiło nam się już od dawna. Doktor mówił, że najprawdopodobniej astma już nigdy nie będzie miała astmy.
- Nic nie mów kochanie, nic nie mów - próbowałam ją uspokoić. - Liam, zabierz ją do sypialni. Mam tam inhalator - powiedziałam, łapiąc go za rękę i ciągnąc za sobą do sąsiedniego pokoju. Aimee zaczęła płakać, nie wiedząc co się dzieje.
- Cii, wszystko w porządku Aimee - szepnął do niej Liam, kładąc ją na łóżku i głaszcząc po włosach, kiedy ja panicznie szukałam inhalatora. Zawsze miałam go pod ręką, ale teraz, gdy był naprawdę potrzebny, nigdzie nie mogłam go znaleźć. Reszta chłopaków stała przy drzwiach w napięciu obserwując co się dzieje. Louis podbiegł do mnie i zaczął przeczesywać naszą walizkę razem ze mną. Trzęsły mi się ręce, niemal nie byłam w stanie się ruszać, tak bardzo się bałam.
- Zaraz to znajdziemy - uspokoił mnie Louis. Na podłodze leżały ubrania, chusteczki, klucze, kosmetyki, a nawet moje tampony, ale ani trochę nie byłam tym zażenowana. Moje oczy wypatrywały tylko jednej rzeczy. Chwyciłam inhalator i rzuciłam się w kierunku Aimee. Przytknęłam jej inhalator do ust, przyciskając guzik, który miał pozwolić jej z powrotem normalnie oddychać. Nastąpiła długa, przerażająca pauza, zanim Aimee z trudem złapała powietrze. Kaszlała, jej oddech powoli się uspokajał. Moje ciało zdrętwiało. Znów przycisnęłam urządzenie do jej ust, chciałam mieć pewność, że atak na pewno się skończył. 
Louis pogładził mnie po plecach, dając mi do zrozumienia, że już po wszystkim, a reszta chłopaków zaczęła zbierać rzeczy porozrzucane na dywanie i z powrotem pakować je do walizki. Aimee wreszcie oddychała normalnie. Wciąż wyglądała na przestraszoną, posadziłam ją sobie na kolanach i mocno przytuliłam. Cała się trzęsła. 
- Już dobrze, wszystko w porządku - zaczęłam powtarzać, chociaż wciąż byłam tak samo roztrzęsiona jak ona.
- Myślisz, że powinniśmy ją zabrać na ostry dyżur? Mam zadzwonić po lekarza? Ona czegoś potrzebuje? - gorączkowo wypytywał się Niall. Na jego twarzy malowały się dokładnie te same uczucia co na mojej. Pokręciłam przecząco głową, chciałam po prostu się wyciszyć.
- Kiedyś zdarzało nam się to często, doktor zawsze mówił, że musi po tym odpoczywać i okazjonalnie używać inhalatora. - Pamiętałam jej pierwszy atak, była malutka i byłyśmy u dentysty. Na szczęście ktoś z pacjentów wiedział co się dzieje i użyczył nam swojego inhalatora.
- Powinniśmy się upewnić, że nic jej nie jest i że coś takiego już więcej się nie powtórzy - powiedział Liam. - Musimy ją mimo wszystko niedługo zabrać do lekarza. - Pokiwałam potakująco głową.
- Jak się czujesz, Aimee? - zapytał Zayn. - Jest okej?
- Chcę do tatusia - wymamrotała dziewczynka. Zdenerwowana przygryzłam wargę.
- Jego tu nie ma, Aimee. Dobrze o tym wiesz - przypomniałam jej. - Położysz się teraz, a mamusia zadzwoni po dok-
- Ale on tu jest - upierała się Aimee.
- Aimee, uspokój się. - Zaczęłam gładzić ją po plecach. Ten atak naprawdę musiał źle na nią wpłynąć. Dziewczynka potrząsnęła jednak głową i wskazała na Nialla.
- Chcę do tatusia - powtórzyła. I wtedy zrozumiałam, Aimee wcale nie mówiła o Jake'u. Mówiła o Niallu. Uśmiechnęłam się słabo, blondyn usiadł obok nas. Wziął Aimee na kolana i objął ją ramionami. Nigdy nie lubiłam, gdy ktoś coś takiego robił, ale nie miałam nic przeciwko temu, gdy robił to Niall. 
- Przestraszyłaś mnie, Aim - powiedział Niall.
- Przepraszam - odpowiedziała mała. - Już wszystko dobrze, widzisz? - Nabrała głośno powietrza, na co wszyscy zachichotali nerwowo. Myślę, że jeszcze nikt z nas nie mógł dojść do siebie, po tym co się stało. 
- Tak, widzę - uśmiechnął się chłopak i pocałował ją w czoło. Aimee ziewnęła i zamknęła oczy. Strach i panika już dawno zniknęły z jej twarzy. Chciałam by dla mnie było to tak samo łatwe jak dla niej, ale moje serce wciąż sprawiało wrażenie, jakby zaraz miało się wyrwać z mojej piersi.
- Już dobrze? - Harry podszedł do mnie i oparł się o ramę łóżka. Pokiwałam lekko głową i posłałam mu uśmiech.
- Dzięki chłopcy - powiedziałam. - Za to, że tak szybko zareagowaliście. Naprawdę bardzo wam dziękuję.  - Wszyscy uśmiechnęli się do mnie, mogłam wyraźnie zobaczyć współczucie w ich oczach, ale nie przejęłam się tym. Cieszyłam się tylko, że z moją córeczką wszystko było w porządku. - Od teraz musimy mieć inhalator w pogotowiu. Będziemy go trzymać na stoliku, okej?
- Jeśli to pomoże, mogę wziąć dodatkowy inhalator z apteczki naszych ochroniarzy - zaproponował Zayn. 
- Chce mi się spać - mruknęła Aimee. Uśmiechnęłam się, szczęśliwa, że słyszę jej głos.
- Co myślisz o krótkiej drzemce? Zostanę z tobą, żeby się upewnić, że na pewno wszystko będzie dobrze - powiedział Niall. Dziewczynka uśmiechnęła się na tę propozycję.
- Nie strasz już nas tak więcej, dobra? Musisz mi złożyć obietnicę na mały palec - Louis podszedł do niej i złapał ją za rączkę. Dziewczynka zaplotła swój palec wokół jego i wyszeptała obietnicę. Zanim się obejrzałam w pokoju zostaliśmy tylko ja, Niall i Aimee.
Dziewczynka położyła się na pościeli, ziewając głośno. Wciąż się trzęsłam, siedząc na skraju łóżka. Ostatni raz kiedy miała atak astmy miał miejsce jakiś rok temu. Pamiętam jak Jake się z tego śmiał. Myślał, że to żart.
- Hej, już w porządku - szepnął mi Niall do ucha. Prawie zapomniałam, że siedzi obok mnie. Poczułam jak obejmuje mnie ramieniem wokół talii i przyciąga do siebie. Przeczesał palcami moje włosy, co podziałało na mnie naprawdę uspokajająco. 
- To mnie po prostu przeraziło. - Zamknęłam oczy. - Już dawno nie miałam z tym do czynienia.
- Wszyscy się wystraszyliśmy. Ale już wszystko dobrze, kochanie - obiecał mi, kreśląc kciukiem kółka na moich plecach. Muszę przyznać, że jego wsparcie bardzo mi się wtedy przydało. 
Położyłam się obok Aimee. Niall poczekał kilka sekund i zrobił to samo, kładąc się po drugiej stronie dziewczynki. Nie spała, a le oczy miała zamknięte. Wzięłam ją za rękę i lekko ścisnęłam. 
- Jestem śpiąca, ale nie mogę usnąć. - Skrzywiła się. Przygryzłam wargę, spoglądając na Nialla, w poszukiwaniu jakiejkolwiek pomocy.
- Chcesz, żebym zaśpiewał? - zaoferował się. - Wiesz, nie jestem sławnym piosenkarzem bez powodu - zażartował. Wiedziałam, że po prostu próbował nas rozweselić i prawdę mówiąc, udało mu się.
- Jaką piosenkę? - zapytałam, przykrywając Aimee kołdrą.
- Co powiecie na.. - zaczął Nialla, kładąc głową na nagłówku.
- Twinkle Twinkle Little Star - dokończyła za niego Aimme, na wpół ziewając. 
- W porządku. - Chłopak zaczął śpiewać, a ja przymknęłam oczy. Miał taki rodzaj głosu, który od razu cię wyciszał i relaksował. Już po kilku sekundach można było się od niego uzależnić, działał jak narkotyk. Czułam jak oddech Aimee powoli się wyrównuje, ale Niall wciąż śpiewał.
Wreszcie, po około pięciu minutach i setce zwrotek Twinkle Twinkle Little Star, Aimee zaczęła cicho pochrapywać. Uśmiechnęłam się do Niall i najciszej jak mogłam zeszłam z łózka, kierując się na balkon. Pamiętałam, jak bałam się tam wychodzić, kiedy tu przyjechaliśmy, ale wyglądało na to, że Niall sprawił, że cały mój strach zniknął.
- Na pewno wszystko dobrze? - zapytał blondyn, dołączając do mnie. Pokiwałam tylko głową.
- Dziękuję za wszystko, tak przy okazji. Bardzo doceniam wszystko co zrobiłeś dla Aimee, wiem, że ona naprawdę cię kocha. - Uśmiechnęłam się, na co wzruszył ramionami.
- Ja też ją kocham. Jest niesamowitym dzieciakiem - odpowiedział. - I ma niesamowitą mamę - dodał po chwili.
Nic nie mogłam na to poradzić, uśmiechnęłam się od ucha do ucha. To było coś, usłyszeć to od niego. Obróciłam się w kierunku miasta. Żałowałam, że nie mogliśmy pozwiedzać miasta, ale Niall obiecał mi, że kiedyś to zrobimy.
- Mój management powiedział mi, że mogą zabrać mnie z powrotem do Londynu razem z chłopakami - powiedział nagle. 
- Oh.. To super, Ni. - Uśmiechnęłam się słabo, ale w środku byłam załamana. - Czy to oznacza, że.. - ucięłam.
- Wiesz, sama mówiłaś, że po Motelu 6 każdy z nas wróci do swojego własnego życia, prawda? - Chciał się upewnić. Westchnęłam, rzeczywiście tak właśnie powiedziałam.
- Tak, ale- - zrobiłam pauzę. Nie mogłam mu zdradzić, że powiedziałam to, zanim zaczęłam coś do niego czuć. Uniósł brwi, czekając, aż dokończę zdanie. Powinnam zaryzykować?
I właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że jeśli teraz się nie odezwę, jeśli pozwolę mu wrócić do Londynu, nigdy nie dowiem się, co mogłoby się wydarzyć, gdybym jednak mu powiedziała. A nawet jeśli on, nie czułby tego samego co ja, przynajmniej wreszcie to z siebie wyduszę i przestanę się tym zamęczać. Pomiędzy moim rozumem a sercem toczyła się wojna, nie miałam pojęcia, co wygrywa, a co przegrywa.
- Wyduś to z siebie, Ave. Wiem, że masz mi coś do powiedzenia. - Uśmiechnął się. Pokiwałam głową, zaschło mi w gardle, doskonale czułam, jak krew pulsuje mi w żyłach. To było jak 'teraz albo nigdy' - powiedziałam sobie w myślach. Nigdy nie myślałam, że wyznawanie uczuć może być aż tak trudne.
- Musisz mi dać swój adres e-mailowy. - Uśmiechnęłam się. Chłopak spojrzał na mnie, na jego twarzy malował się cień zawodu. Wiedziałam, że właśnie popełniłam jeden z największych błędów w moim życiu. Mimo że wyznanie uczuć przed Niallem byłoby czymś niesamowitym, musiałam przypomnieć sobie, dlaczego opuściłam Jake'a. Jeśli zaangażowałabym się w związek z Niallem, wszystko mogłoby się potoczyć tak jak z Jakiem. On też na początku był miły i opiekuńczy. Po kilku latach Niall mógłby się mną znudzić, tak samo jak Jake. 
Chciałam mu powiedzieć. Pragnęłam wykrzyczeć najgłośniej jak potrafię, że go kocham. Tak, by cały świat się o tym dowiedział, ale powstrzymałam się. Musiałam brać pod uwagę Aimee, nie mogłam zachowywać się tak samolubnie. 
Byłam zła na siebie za to, że stchórzyłam. Zła i rozczarowana. Ale wspomnienia z Jakiem w roli głównej odgrywały się w mojej głowie niczym film. Już nigdy nie mogłam na coś takiego pozwolić. Jeśli mam na chronić poprzez bycie samotną przez resztę mojego życia, zrobię to.
Ale wiedziałam, że im bardziej wmawiałam sobie, że nie chcę być w żadnym związku w powodu moich obaw, tym bardziej chciałam, by Niall objął mnie i całował tak długo, dopóki nie mogłabym złapać oddechu.


__________________________

DZIĘKUJĘ ZA 62 KOMENTARZE POD OSTATNIM ROZDZIAŁEM ♥ 


Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!

46 komentarzy:

  1. Jejciu uwielbiam to.
    Mogła mu powiedzieć,że go kocha.
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział <3 Kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ten rozdział! <3
    Biedna Aim :(
    Jesteś świetna! Czekam nn <3/ Mrs Horan

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeny cudowny rozdział, strasznie współczuję takim dzieciom jak Aim. Mam nadzieje że Niall dowie się o przeszłości dziewczyn i ich nie zostawi i wyznają sobie miłość i będzie tak pięknie :( Czekam z niecierpliwością czekam na kolejny! Pozdrawiam i dziękuję za tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się wystraszyłam ;( Niall zachowuję się cudownie <3
    Ale szkoda, że Avery mu nie powiedziała, że go kocha ;/ czekam na kolejny i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  6. O jaa, szkoda że Avery nie powiedziała mu tego :c Mam nadzieje że to nastąpi już niedługo :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. chcę więcej :(((
    a gdy czytałam że niall śpiewa to sobie puściłam i sama się ukołysałam hahaha
    kurde, mam nadzieję że niall się domyśli jej uczuć lub wyzna jej swoje
    to moje ULUBIONE fanfiction ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Niall sam powiedz że ją kochasz a nie.
    Uhg.
    Kocham ! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma najcudowniejszego chłopaka obok siebie, który próbuje na każdym kroku pokazać jej jak mu na niej zależy, a ona ehh...
    Z kolei wspomnienia o Jake'u wydają się naprawdę uciążliwe i wytłumaczenie.
    Przez niego czuła się mniej jak kobieta bardziej jak mop.
    Dziękuje za rozdział i powiadomienie. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, chcę krzyczeć, ale powstrzymuje mnie jedynie fakt, że słucham Fireproof.
    Ave, wiem, że to trudne, ale dlaczego mu nie powiedziałaś, dlaczego? zaczynam już płakać, i'm sorry.
    Ten rozdział był piękny i zarazem frustrujący.
    Chłopcy opiekujący się małą, ta szybka pomoc, Aimee nazywająca Niall'a tatusiem. To było piękne.
    Już miałam nadzieję, że Ave powie Niall'owi, ale jednak nie, może jeszcze to zrobi, jestem tego pewna.
    Dziękuję Ci i kocham za wszystko <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  11. To, jak Aimee powiedziała do Nialla 'tatusiu' było uroczę :')
    Szkoda tylko, że Ave nie powiedziała Niallowi, że coś do niego czuję..
    Uwielbiam to ff, jest świetne! :)
    @luvmyhoranux

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG wspanialy rozdzia warto było czekać mam nadzieje ze Ave mu powie co do niego czuje bo tak to się nie morze skończyć . Mam nadzieje ze kolejny rozdział będzie tak samo niesamowity jak ten . I dziękuje za powiadomienia na Twitterze @baziek_o

    OdpowiedzUsuń
  13. nienawidzę cię Avery
    jak czytałam to było takie "POWIEDZ MU DO CHOLERY POWIEDZ MU POWIEDZ MU!!!!!!!!!"
    ughhhh
    ale ciekawa jestem jak będzie dalej ^^
    czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  14. omg jhagdhashf Takie piękne, ale mu nie powiedziała :((((
    ily
    @aussiessexy

    OdpowiedzUsuń
  15. Animee nazwala Nialla tatusiem aaaaaaawwwwww

    OdpowiedzUsuń
  16. Animee powiedziala do Niall'a tatusiu!!!
    *-*
    Awwwwwwww
    Ave, powiedz mu do cholery ze go kochasz albo Niall ty jej to powiedz ze ja kochasz!
    Juz chce nowy! :*

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  17. KOchanie moje najdroższe.. Przepraszma że dopiero teraz ale też mam bardzo ciężki tydzień x Więc po pierwsze : eudijdbjdibjsdb jejku czemu ona mu jeszcze nie powiedziała... I Ami tak do NIalla mówi tatuś ♥♥♥♥ kochaaaaaaaaaam + czytałam sobie po angieskiu bo nie mogła wytrzymać i ... czekam aż mi to wszytsko przetłumaczysz wefjfbvfdjdjfhvfbjdjvfbj Jejkuuuuuuu błagam cie jeżeli możesz to już tłumacz bo tak czekamna rozdział że szok... Błagam.. nio nic.. kochham cie skarbie i do następnego, powodzenia, siły do szkoły i tłumaczenia x cześć ♥ Twoja @Luv_1d_bromance xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezu Animee ty słodziaku nazwałaś Nialla tatą awww
    ale Ave ty głupolu masz mu powiedzieć, ze go kochasz.
    Kurde w takim momencie skończyć to grzech ja chcę więcej i więcej ;0
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  19. Awww dlaczego oni jeszcze nie są razem? Są tacy słodzcy a jeszcze Animee powiedziała do niego tatuś. Czekam na next i to bardzo @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego ona stchorzyla?? Dlaczego ona mu tego nie powiedziała?? Dlaczego?! Dlaczego?! Dlaczego?! Dlaczego?! Dlaczego?! Dlaczego?! + rozdział jest zajebisty <3 @niall_quad

    OdpowiedzUsuń
  21. już myslalam ze to powie i tu nagle takie zdziwko @weronika7 xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej rozczuliłam się :') nie mogę przestać się uśmiechać :))))))

    OdpowiedzUsuń
  23. kurde no nasteny ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boze jak ja kocham tego bloga! On jest genialny. I nie rozumiem Avery,mogłaby wreszcie mu powiedzieć co czuje a nie tej..straci go! Kurde on zaraz wyjedzie a ona zostanie z niczym..
    Nie moge sie doczekac nexta :)
    Syl xx

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny! czekam na next i mam nadzieję że Ave i Niall będą razem. / @foreveerhuungry 💛☺

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudoooo *.* mam nadzieje ze bedą razem :D czekam na nexta <3 wciągnęło mnie :p

    OdpowiedzUsuń
  27. bożebożeboże jak ja kocham to ff za to że jest 16 rozdział a nadal nie powiedzieli sobie że się kochają i nie było seksu jak we wszystkich innych..
    odtworzyłam sobie tą kołysankę i teraz chodzi mi po głowie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham ten ff <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Matko jak ja sie wystraszylam! Biedna Aimie... Cale szczescie chlopaki szybko zareagowali :)
    Naprawde dziewczynka nazwala Nialla swoim tatusiem? :')
    Nie moge... Wzruszylam sie w tamtym momencie :')
    Piekny rozdzial! xx
    Nie no nie wierze... Serio Amy jestes az tak glupia?! Dlaczego nie powiedzialas mu, co do niego czujesz?! Dziewczyno zawiodlas mnie... Rozumiem, ze Jake Was skrzywdzil, ale kurde Niall nie jest taki jak on! To widac na pierwszy rzut oka. Zalamalas mnie...
    Czekam na nexta xx
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  30. Czemu mu nie powiedziala no czm :(
    Mega :D
    Czekam na Next bo to takie awww

    OdpowiedzUsuń
  31. Jeju, jak słodko *___* Tylko kurde Amy nooo xD wez mu powiedz, bedzie dobrze dziewczyno hahah xD Obiecuję ci! Tylko zaryzykuj nooo xdd

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny! <3 W wolnej chwili zapraszam na fanfiction http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham, kocham kocham. <3 uwielbiam ten ff! Jest cudowny, a ciebie kocham zA tłumaczenie! <33
    Oni nie mogą się rozstać. :c

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeeej, czemu mu nie powiedziala. :c
    Ta Amiee taka urocza, jak powiedziala do Nialla tatuś, ooooo <333

    OdpowiedzUsuń
  35. Heya i'm for thhe first time here. I came across this board and I
    find It rdally useful & it helped me out much.
    I hope to give something back and help others like yyou aided me.


    Check out myy website - cheapest mont blanc pen

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam ten fanfiction, jest świetny! ;D czekam na next. ♥ ♥ dzięki za łumaczenie! :*

    OdpowiedzUsuń
  37. Nazwała go ''tatusiem'' jakie słodkie xd
    Och, nie powiedziała mu prawdy ;/
    Av musi w końcu zrozumieć, że Niall nie jest taki jak Jake :) // @annxdd

    OdpowiedzUsuń
  38. Cudowny! ❤
    @louisnastka

    OdpowiedzUsuń
  39. Ten rozdzial byl taki oansnxjxkz. ♥
    Kocham to opowiadanie i tlumaczenie. ♥

    Moj ulubiony momen, gdy Amiee powiedziala tatus na Nialla. To bylo takie ksnsnxjxk. ♥
    Kocham ta mala! ♥
    Wszyscy sie wystraszyli, ze moze jej sie cos stac. Na szczescie Amiee jest cala i zdrowa.
    Powiedzcie mi, dlaczego Avery mu nie powiedziala jak bardzo go kocha!
    Kurde Niall! Ty tez bys mogl cos powiedziec, a nie dziewczyna ma byc ta pierwsza!
    Ich drogi nie moga sie rozdzieli! Oni musza byc razem! Tym bardziej, za cala ich trojka nie jest bezpieczna.
    Swietny rozdzial.
    Czekam nn ;)
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  40. super rozdzial jak i caly blog :) kiedy dodasz nowy rozdzial Frat Boy?

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedy kolejny? 
    <3

    OdpowiedzUsuń