sobota, 18 października 2014

Rozdział 18 - Prawda

Avery's POV:


- Chyba zaczynam się trochę bać tego, co masz mi zamiar powiedzieć - przyznał Niall, kiedy wreszcie dołączył do mnie na balkonie, niosąc w ręce koc. Było zimno, ale do wytrzymania. Okrył mnie połową, a sam wślizgnął się pod drugą. Uśmiechnęłam się do niego, byłam pewna siebie. To było to, wreszcie miałam zrzucić ten ciężar ze swoich ramion.
Kiedy pokazałam Niallowi bliznę na brzuchu, nalegał, żebym dokończyła swoją historię dopiero kiedy będziemy z powrotem w hotelu. Zgodziłam się, nie chciałam, żeby kelnerka była świadkiem czegokolwiek. Całą drogę powrotną Niall śpiewał razem z radiem. Próbowałam się na tym skoncentrować, ale to było naprawdę, naprawdę trudne.
Głośno westchnęłam, zamykając oczy, bliska wybuchu ataku paniki. Byłam tak bardzo przerażona, że Niall nie zareaguje tak, jakbym tego oczekiwała i nie będzie mnie chciał.
- Zanim mi powiesz, mogę cię pocałować? – zapytał chłopak. Uśmiechnęłam się i położyłam na nim, całując go szybko i krótko.  Wydawało się, że czeka na więcej po tym, gdy znów usiadłam, ale ja nie chciała pamiętać żadnego wspaniałego pocałunku, jeśli zaraz miałby się ode mnie odwrócić.
Ale nie mógłby tego zrobić.
- W porządku – westchnęłam. – Chcę, żebyś wiedział, że jeszcze nigdy nikomu o tym nie mówiłam. Jedynymi osobami które o tym wiedzą są ja, Aimee i Jake. – Niall przytaknął na moje słowa i uniósł brwi w oczekiwaniu na ciąg dalszy.
- Miałaś wypadek? – zapytał. Pokręciłam szybko głową.
- Nie, to nie był wypadek. Ktoś zrobił mi to celowo. – Obiecałam sobie, że nie będę płakać, ale moja twarz była gorąca i mogłam poczuć, jak w oczach zbierają mi się łzy, chociaż wcale tego nie chciałam. Niall nie odezwał się ani słowem. – Zaczęłam się spotykać z Jakiem, gdy byłam w pierwszej klasie liceum. Był niesamowitym, uroczym chłopakiem. Byliśmy razem aż do ostatniej klasy. Latem po pierwszym roku.. – zatrzymałam się, próbując zebrać myśli i uspokoić się. Niall zaczął delikatnie kreślić dłonią kółka po moich plecach, ale nie był ani trochę świadomy, z jak wielkim ciężarem się zmagałam.
- Zmienił się, mówiąc najkrócej. – Zdecydowałam, że pominę szczegóły. – Coraz więcej imprezował i ciągnął mnie za sobą. Robił ze mną rzeczy, których nie chciałam, tak jak na przykład kontroli. Do diabła, on na serio mnie kontrolował. W każdym razie – przypomniałam sobie, że przecież postanowiłam załatwić to szybko i bezboleśnie – Jake zaczął pić, kiedy byliśmy na ostatnim roku. Zmuszał mnie do wielu rzeczy, zaczął.. – Czułam się mdło, pociłam się jak nigdy wcześniej. – Zaczął mnie bić.
Rozpłakałam się, nie była to żadna histeria, po prostu cichy płacz bezradności. Nie patrzyłam na Nialla, nie byłabym w stanie znieść wyrazu jego twarzy. Wiedziałam, że mógłby się na mnie wściec. Z jakiegoś powodu mój mózg od razu przyjął, że chłopak będzie zmartwiony, przerażony i jeszcze wiele innych możliwości.
- Myślałam, że przestanie. Zawsze tak mówił, a ja mu wierzyłam, bo go kochałam. I myślałam, że on też mnie kocha. Byłam młoda i naiwna. – Użyłam koca do otarcia łez. – To stało się zaraz po świętach Bożego Narodzenia. Jake robił się coraz bardziej obraźliwy, uderzał mnie tak, że trudno mi było złapać oddech. Bardzo się bałam, ale moi rodzice mieli własne problemy. Nie chciałam zadręczać ich własnymi, więc nikomu o tym nie mówiłam.
Teraz już nawet mogłam spojrzeć na Nialla. Po prostu wiedziałam, że będzie na mnie zły. Mógł się wściec o to, że pozwoliłam Jake’owi na to wszystko i że tak bardzo go denerwowałam. To była moja wina i to ja powinnam była to powstrzymać, zanim wymknęło się spod kontroli. Powinnam była być dla niego lepsza.
- Zmuszał mnie do..- westchnęłam. – Zabezpieczaliśmy się, ale nigdy nie można być pewnym na sto procent. Myślę, że zawsze powinno się czekać do ślubu, kiedy posiadanie dzieci jest w porządku. Kilka tygodni później odkryłam, że jestem w ciąży i byłam kompletnie przerażona. Od razu powiedziałam o tym Jake’owi, ale on uderzył mnie w odpowiedzi. Bardzo, bardzo mocno. Cały dom był w potłuczonym szkle, a jeden z kawałków zranił mnie w brzuch. To właśnie stąd mam tę bliznę. Rozrzucał wszystkie rzeczy, tłukł lampy, szklanki i cokolwiek, co wpadło w jego ręce. Nie chcę się wgłębiać w to, jak poważne było to rozcięcie i jak bardzo się bałam. Wmówiłam sobie, że to była moja wina, dla Aimee. – Teraz łzy dosłownie kapały mi z twarzy, która pokryta była czerwonymi plamami. – Kiedy powiedziałam o ciąży rodzicom, nie chcieli mieć ze mną nic wspólnego. Byłam w ostatniej klasie, ale Jake skończył już wtedy szkołę. Zabrał mnie ze sobą do Nowego Yorku, gdzie mógł znaleźć pracę, a przynajmniej tak mówił.  – Potrząsnęłam głową. – Od tamtego czasu moją misją było chronienie Aimee przed nim. Próbowałam wszystkiego, by mu zaimponować: gotowałam, sprzątałam, chodziłam po zakupy, prałam, ale to nie skutkowało. Traktował mnie niemal jak służącą.
- To, że ciąża była coraz bardziej zaawansowana wcale nie pomagało. Było mi coraz ciężej wykonywać nawet te najprostsze rzeczy, a kiedy byłam już w trzecim trymestrze, spędziłam większość czasu w łóżku. To rozwścieczyło Jake’a, kiedy dom był nieposprzątany, a obiad nie był gotowy na czas. – Zatrzymałam się na chwilę, próbują skupić się na teraźniejszości i przypomnieć sobie, że to wszystko jest już za mną, ale czułabym się, jakby ten koszmar wcale nie minął. – Kiedy urodziła się Aimee, uspokoił się na kilka tygodni. Nosił ją, karmił i przewijał i raz naprawdę myślałam, że wszystko się zmieni. Byłam taka szczęśliwa.. Zwracał uwagę na to co czułam, Jake w którym się zakochałam, powrócił. – Uśmiechnęłam, ale ta wizja stawał się coraz bardziej niewyraźna.
- Byłam głupia. Kiedy Aimee skończyła cztery miesiące, zaczął wracać coraz później i później. Potrafił przyjść i uderzyć mnie na jej oczach. To nie ból był najgorszy, najgorsze był to, że Aimee musiała to oglądać. Było coraz gorzej, nawet nie myślałam, że to możliwe. – Potrząsnęłam głową. – Dopadła mnie depresja. Całe dnie przesiadywałam w domu, zajmując się dzieckiem. Jake znikał na większość nocy, tylko wtedy mogłam się zrelaksować. Rano miał zazwyczaj zbyt wielkiego kaca, by zrobić coś złego. Jednej nocy, kiedy położyłam Aimee spać, poszłam pod prysznic. Gdy wyszłam z łazienki, Jake był w domu. Szybko przyszykowałam mu * Advil i coś do jedzenia, po czym poszłam do pokoju Aimee. – Z oczy wciąż kapały mi łzy. – Na jej twarzy był ślad i wiedziałam, że ją uderzył. Mogłam to powstrzymać, ale byłam samolubna i poszłam wziąć kąpiel. – Teraz rozpłakałam się już na dobre, cała się trzęsłam. – Zaczął bić nas obie. Wiedział, że będzie boleć mnie bardziej, jeśli skrzywdzi naszą córeczkę. Najpierw tylko tym groził, ale później słowa zamienił na czyny. Aimee miała półtorej roku, powoli zaczynała mówić i potrafiła już chodzić. Czułam się okropnie, normalni ojcowie nie robili takich rzeczy, ale nie wiedziałam jak od tego uciec. Nie miałam nikogo.
- Wciąż byłam posiniaczona. Aimee miała na biodrze siniaka, który wcale nie chciał zniknąć i kiedy tylko go widziałam, czułam się okropnie. Mogłam być dla Jake’a lepszą dziewczyną, a przez to że taka nie byłam, bił ją. Mogłam zrobić więcej by ją chronić, ale nie potrafiłam! – Kompletnie zapomniałam, że Niall siedzi tuż obok mnie, wciąż się trzęsłam.
- Pewnej nocy było naprawdę źle. Poprzedniego wieczoru uderzył Aimee, a potem mnie. To nie bolało bardziej niż wcześniej, ale nagle coś we mnie pękło. Zostawiłam go i tak znalazłam się w Motelu 6. – Mój głos się wyrównał, byłam teraz bardziej pewna siebie. – Zrobiłam coś, co powinnam uczynić już bardzo dawno temu. – Próbowałam się uśmiechnąć. – I wiem, że pewnie nie będziesz chciał ze mną być, ale nie chcę przed tobą tego ukrywać. To w porządku jeśli nie chcesz Aimee albo mnie, naprawdę.. Przeprowadzę się do rodziców do Nevady i powiem im. Na pewno wyjdziemy na prostą. – Próbowałam kontynuować z nadzieją, że mnie powstrzyma, ale wcale tego nie zrobił.
Powinnam na niego spojrzeć? Co jeśli był na mnie zły?
Wreszcie obróciłam głowę i zobaczyłam Nialla. Siedział tam i szlochał. Na początku mnie to oszołomiło, łzy spływające po jego czerwonych policzkach. Nie próbował się z tym ukrywać. Nie miałam pojęcia co się działo.
 - Niall? – odezwałam się spokojnie. – Niall?
Chłopak potrząsnął tylko głową i otarł oczy bluzą. Potarłam jego plecy w taki sam sposób, jak on robił to wcześniej, zanim zdradziłam mu swój największy sekret.
- Wszystko w porządku? – zapytałam. – Powiedz mi, co się stało.
- Tak bardzo cię przepraszam – odpowiedział, ku mojemu zdziwieniu. Wciąż płakał, trzymając mnie w swoich objęciach i przyciągając do siebie bliżej. Byłam zmieszana, ale wyglądało na to, że właśnie tego potrzebował. Spojrzałam na niego i otarłam łzy z jego policzków.
- Za co mnie przepraszasz, Ni?
- Po prostu myślenie o t-tobie.. – Przerwał i zaciągnął się powietrzem – Ty i Aimee byłyście takie bezsilne. I ja.. – Znów zaczął płakać. Wtuliłam się w jego klatkę piersiową , to naprawdę potrafiło pocieszyć człowieka.
- Wciąż nas chcesz? – zapytałam z wahaniem. Nie byłam pewna, czy chciałam usłyszeć odpowiedź na to pytanie, ale i tak bym się tego dowiedziała prędzej czy później. Niall znieruchomiał i przysunął się do mnie tak, że nasze nosy prawie się ze sobą stykały.
- Avery Holmes. – Uśmiechnął się przez łzy. – Zawsze będę was chciał. – Powoli mnie pocałował. – I chcę żebyś wiedziała, że Jake jest okropnym gościem i ja nigdy w życiu taki nie będę. A on za to zapłaci. – Już miałam się uśmiechnąć, ale powstrzymałam się.
- Zapłaci za to? Nie, Niall. Nie. Ty nie rozumiesz. Nie możesz nikomu o tym powiedzieć. Może chłopakom, ale nikomu więcej. Nikt nie może się o tym dowiedzieć. Co jeśli pomyślą, że kłamię?
- Musimy o tym powiedzieć! Avery, to jest poważna sprawa. On się nad tobą znęcał! – Oczy Nialla znów zrobiły się wilgotne, ale zaraz je otarł. To może się zdarzyć kolejnej dziewczynie, jeśli nikomu nie powiesz. Nie uważasz, że powinien dostać nauczkę? Cały czas będę z tobą.
Westchnęłam, potrząsając głową.
- Nie wiem, Niall. Teraz już sama nie wiem, co mam robić – przyznałam, przygryzając wargę. – Jestem po prostu szczęśliwa, że mnie nie odrzuciłeś.  – Uśmiechnęłam się, znowu go obejmując. Chłopak podciągnął koc i okrył nim nas ciasno, po czym pocałował mnie w czoło.
- Oczywiście, że nie. Czemu w ogóle pomyślałaś, że mógłbym? Dużo przy nim przeżyłaś, nie wiesz, jak prawdziwy mężczyzna traktuje kobietę. I ja ci to pokażę, dobrze? Obiecuję. – Znów pocałował mnie w czoło, a ja miałam wrażenie, że moje serce powoli się roztapia.
- Dziękuję. – Uśmiechnęłam się. – Nie wierzę, że myślałam, że się nie rozpłaczę mówiąc ci o tym. Byłam jak ‘Daj spokój Avery. Jesteś twarda’, a teraz siedzimy tu, wyglądając jak dwa wraki. – Niall zachichotał na moje słowa.
Długo siedzieliśmy w ciszy. Myślałam, że już nigdy więcej nie poruszymy tego tematu, ale wtedy poczułam wstrząs szlochu, który przeszedł przez ciało Nialla i spojrzałam na niego.
- Po prostu nie mogę przestać o tym myśleć – przyznał. – Tobie, Aimee i tym cholernym pijaku. Nikt nie powinien traktować tak kobiety. I Aimee, była taka malutka.. musisz komuś o tym powiedzieć. Proszę, po prostu o tym pomyśl, dla mnie. Dla Aimee.
- Potrzebuję czasu. To wcale nie jest dla mnie łatwa decyzja. – Niall pokiwał głową ze zrozumieniem. To było coś, co naprawdę w nim kochałam. To jak mnie rozumiał i jaki był opiekuńczy. Zakochiwałam się w nim coraz bardziej.
- Nie mogę przestać płakać. – Po raz kolejny otarł oczy rąbkiem koca. – Jeśli kiedykolwiek go zobaczę, możesz być pewna, że poczuje się cholernie winny i przy-.
- Tylko bez takich – ostrzegłam go.
- Zbiję go na miazgę – poprawił się. – To co robił, jest po prostu niewyobrażalne. – Na samą myśl o tym, mam ochotę go zabić. – Przyciągnął mnie do siebie. Teraz już praktycznie siedziałam mu na kolanach.
- Wciąż przypominam sobie, że to już za mną. Minęło i już miejmy nadzieję, nigdy się nie powtórzy.
Niall obrócił się do mnie, unosząc brwi, jego oczy były przekrwione od płaczu.
- Co masz na myśli mówiąc ‘miejmy nadzieję’? Avery, czy ty naprawdę myślisz, że ja też mógłbym cię uderzyć? – Brzmiał na zaniepokojonego i niedowierzającego.
- Po Jake’u trudno mi znowu komuś zaufać – przyznałam. – Przepraszam. Ja naprawdę ci wierzę i chcę ci wierzyć, ale myślę, że strach pozostanie już we mnie na zawsze. I nie jestem w stanie nic na to poradzić.  – Usłyszałam jego westchnienie.
 - Nigdy, przenigdy nie skrzywdzę cię tak, jak on to robił. Będę cię chronił i kochał. Tak samo jak Aimee. Pokażę jej, jaki powinien być prawdziwy ojciec – obiecał mi. Uśmiechnęłam się i pokiwałam głową, zamykając oczy i wsłuchując się w dźwięki miasta przed nami.
- Zamierzasz powiedzieć chłopakom? – zapytałam. – To o tym rozmawiałam z Harrym tamtego dnia. Wtedy, gdy zapytałeś o mój największy sekret, myślę, że widział, że coś nie gra.
- Kurde.. Ave, nie miałem tego na myśli.. Nie chciałem- - zaczął, ale przerwałam mu.
- Nie, to nie twoja wina – zapewniłam go, patrząc mu prosto w oczy. – Nie wiedziałeś.
- Wciąż mi głupio z tego powodu. Pewnie nie byłaś wtedy zbyt szczęśliwa. Mogłem się trochę pohamować.
- Rozumiem, że nie wiedziałeś. Miałam zamiar wkrótce ci powiedzieć, więc nic się nie stało. Jedna rzecz której się przez to nauczyłam to, że odkładanie pewnych rzeczy tylko sprawia że jest jeszcze gorzej. Ale teraz, kiedy wreszcie się od tego uwolniłam, czuję się o wiele lepiej.
Niall położył się i pocałował mnie delikatnie. Zauważyłam, że czuł się jakby powinien być ze mną ostrożny, ale nie miałam nic przeciwko temu. Wiedziałam, że w końcu się to zmieni, ale na razie to pokazywało jak bardzo się o mnie troszczył i jak bardzo chciał mnie chronić.
- Pomyśl tylko o tym, o czym ci mówiłem. Rozmowa z kimś na ten temat byłaby naprawdę dobrym pomysłem – przypomniał mi.
- Pomyślę – obiecałam mu. Uśmiechnął się i przycisnął swoje wargi do moich.
- Dobrze – wyszeptał. – Chodźmy teraz po Aimee i powiedzmy jej, że będzie miała nowego tatusia. Takiego, który będzie się o nią troszczył.


*Advil – lek przeciwbólowy
** Mam nadzieję, że stosunek Avery do całej tej historii nie jest dla was przesadzony, bo ofiary przemocy naprawdę często obwiniają się wszystko i nic nie jest dla nich proste
 

Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!

61 komentarzy:

  1. Jezu! miałam łzy w oczach.. jezu... omg. kocham to ff... :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku 😭 piękny rozdział, dziękuje że tłumaczysz ♥ mogłabyś mnie informować? Real_ReOfficial

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu jakie to kochane ♥♥♥ chce kolejny ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam łzy w oczach..boski rozdział
    asdfghjkl czekam na następny :)
    @anias1996

    OdpowiedzUsuń
  5. Awww <3 Tyle czasu czekałam na ten rozdział :) Jak zawsze jest boski. Cieszę się że prawda w końcu wyszła na jaw...

    OdpowiedzUsuń
  6. To ff jest najlepsze
    ja umieram
    słyszycie mój płacz?
    Omg

    OdpowiedzUsuń
  7. wyobraziłam sobie jak Niall płacze i sama się popłakałam, to chyba jeden z najlepszych rozdziałów po prostu swietny;)
    Do tego ta końcówka awww niezł tatuś będzie z tego Nialla
    @Katesmile94

    OdpowiedzUsuń
  8. Płakaliśmy sobie we trójkę ;(
    ja naprawdę nie dopuszczam do siebie myśli, że mój facet mógłby mnie bić ! no bo cholera jasna ! mężczyzna który choć raz podniesie rękę na kobieta dla mnie jest zerem, jednym wielkim zerem !
    tak bardzo szkoda mi Avery i Aimee :(
    i Nialla też ;c
    teraz niech będą szczęśliwi :D <3
    razem, we trójkę ;*
    czekam na kolejny i pozdrawiam ! xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebisty rozdział. Jak to czytałam miałam łzy w oczach. Jak pomyśle o tym że moj chłopak bił by mnie i moją córeczkę. Jakiś koszmar. Od dawna mówiłam że to moj ulubiony blog ale teraz nie mam żadnych wątpliwości. Czekam na następny. Całusy Diana xx.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super !!!! Czekam na nn ;* zapraszam również do mnie. Dopiero zaczynam, więc liczę na opinię http://newtorislife.blogspot.com/2014/10/prologue.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  11. Oh. Nareszcie! Powiedziała mu!
    Tak się cieszę!
    A reakcji Nialla wgl. się nie spodziewałam! Chyba, napewno każda dziewczyna chciałaby mieć takiego chłopaka jak ON!!!
    Bardzo dziękuję za przetłumaczenie jak i za powiadomienie o nowym rozdziale! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Bozee to bylo takie smutne..;(( I wszyscy sobie zaczeli plakac..mam nadzieje ze teraz juz bedzie lepiej i nikt im nie zaszkodzi.<3 czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciesz się, że wszystko się wyjaśniło i teraz będą się wspierać i wogóle, bardzo zaskoczyło mnie to że Niall się popłakał, ale widać, że zmartwiło go to. Kocha ją to proste, ciekawe co się wydarzy a tobie dziękuje za tłumaczenie i poświęcony czas. :)
    @narruis

    OdpowiedzUsuń
  14. Nareszcie coś z tym zrobiła! Niech poda go do sadu, ale ro nic nie da, Jake dostanie max 3lata... popieprzone prawo :(
    .
    .
    .
    Obiecany komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, to nie polska ale Ameryka. Moze dostanie wiecej? Idk ale i tak chce zeby byl za kratami.

      Usuń
  15. wiem coś o tym. ona i tak jeszcze się trzyma, większość kobiet po przemocy nie pozwala się dotknąć nawet

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku! Cudowny! Kurde, super, ze tlumaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  17. jezu jak on się o nią troszczy >_< to jest cudowne <3 chciałabym kogoś takiego spotkać ^^ @niall_quad

    OdpowiedzUsuń
  18. Matko bosko! Co za genialny rozdział! Jak słodko! Łzy w oczach mam! Dawaj next! Pozdrawiam i życzę weny @zuziatrawiska

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny rozdział,

    OdpowiedzUsuń
  20. Warto bylo czekać. Kocham tego ff i Ciebie za to jak tłumaczysz.♡
    Niall jest taki kochany. Dobrze,ze Av mu powiedziała. Aimee będzie mieć kochającego tatusia :D nie wiem co mam napisać. Łzy mi kąpią.. Kocham.
    //Iza. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. matko kocham cię zaczęłam to czytać tydzień temu i co chwilę sprawdzałam czy jest rozdział :* dawaj szybo nexta misia <3

    OdpowiedzUsuń
  22. mówiłam ci kiedyś jak ja bardzo kocham to opowiadanie ? <3 twoja @luv_1d_bromance
    ps
    oivfnd iubvnuidbviubeuigbwouvbeorufnvbouervjb eiudfvbdukvnkdjvbnjkebkvjdfjieouhrgviuegbvuiebiuvbeiuvbieublverbvieurbviuebviuebviuebuidjk ♥♥♥♥♥♥♥♥♥ euovcbweduifve

    OdpowiedzUsuń
  23. boski nie mogę doczekać się następnego. fajnie że Avery i Niall są już razem:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Genialne <3 Czekam na następny ;**

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu, jezu! Wodsowneowbeosnsisebsisnwks boze w koncu Niall sie dowiedzial! Mialam lzy w oczach normalnie D: I wcale reakcja Avery nie byla przesadzona, wiem, ze takie rzeczy odbijają się na psychice i potem jest ciężko ;/ Czekam na następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  26. jak dla mnie to najnudniejszy rozdział w tym opowiadaniu,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio.?? Czy sobie w chuja lecisz.? Jak takie przezycia moga byc nudne.?

      Usuń
  27. świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  28. Eee... odebralo mi mowe... na prawde..
    Biedna Av... ile ona musiala wycierpiec i jej coreczka...
    Jake to zwykly chuj...jak on mogl je tak traktowac...
    Niall sie rozplakal... ja sie rozplakalam.. wszyscy sie rozplakali...
    Niall opiekuje sie nimi...
    Najgorsze jest to, ze blizna na brzuchu u Av bedzie jej zawsze to wszystko prsypominac...
    Na szczescie ma swoja coreczke i Nialla, wiec nie musi sie martwic.
    Avery powiedz jak najszybciej komos o tym.
    Jak Niall powiedziel, ze Aimee bedzie miala nowego tatusia. Iansvzhiakana
    Rozdzial bardzo wzruszajacy.
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  29. najlepszy rozdział<3
    czytając go miałam łzy w oczach..
    @Emilkacytatki

    OdpowiedzUsuń
  30. O.
    MÓJ.
    BOŻE.
    TEN ROZDZIAŁ JEST CUDNY.
    W KOŃCU MU POWIEDZIAŁA.
    A ON ZACHOWAŁ SIĘ TAK WSPANIALE.
    DAJCIE MI NIALLA.
    PŁACZĘ.
    DZIĘKUJĘ SŁOŃCE I KOCHAM CIĘ
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  31. Kocham to ff!!! <3 <3 <3 wkońcu mu powiedziała <3 i te ostatnie słowa Nialla <3 awww <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  32. awww!*_* Niall i jego słowa i czyny. Boskie :) nowy tatuś :). genialny rozdział ;) Pozdrawiam ;* @Mika69_1D x

    OdpowiedzUsuń
  33. Niall jest cudowny<3 W końcu wszystko będzie dobrze ;* Kocham to ff!<3

    OdpowiedzUsuń
  34. No i znów się popłakałam... Nie rozumiem takich ludzi jak Jake. Jak można znęcać się nad bliskimi? Na dodatek nad własną malutką córeczką?! Powiedzcie mi jak, bo ja naprawdę nie rozumiem... Trzeba być chorym umysłowo człowiekiem!
    Wierzę w to, że dzięki Niallowi Amy stanie na nogi i Jake będzie dla niej odległą przeszłością :')
    Dziękuje kochana za to ff :) Jedno z moich fav! :3
    Czekam na kolejny piękny rozdział xx
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczny Rozdział ! I to było naprawdę wzruszające :') jak ona o tym mu powiedziała i Najal płakał
    ojej ♥ czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie potrafię sformułować komentarza. ❤♥💝

    OdpowiedzUsuń
  37. Nareszcie mu o tym powiedziała. Jeeej. Niall jest taki kochany. Jdjdjdufksmndhxb nie wiem co napisać. :-)


    P.S.kiedy nowy na broken?

    OdpowiedzUsuń
  38. to takie xdcftvgbhnjmk kocham <2=3 dalej dalej!

    OdpowiedzUsuń
  39. To jest CUDOWNE <3 <3 <3 <3 *.* Kocham <3 <3 *.* Czekam na next *-*

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne <3 Jesteś świetna tłumaczka :D Kiedy bdodasz nowy?

    OdpowiedzUsuń
  41. Powiedziała mu i teraz wszystko się ułoży o raju Niall taki kochany
    @LOUISOWYSTWOREK

    OdpowiedzUsuń
  42. Super. Kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
  43. zajebiste ff najlepsze jakie czytałam Niall jest taki uroczy;) kiedy kolejny rozdział bo nie moge się już doczekać??

    OdpowiedzUsuń
  44. Aż się popłakałam :( Cieszę się,że wszystko sobie wyjaśnili,najważniejsze,że Aimee będzie miała.tatusia ;) <3
    Już chce nexta x
    Syl xx

    .p s. Zapraszam na nowy rozdział :) http://mi6andonedirection.blogspot.com/
    <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Płacze ;-; Niall jest taki kochany :D Blog Prze-cudowny xD Normalnie PER-FECT ;P
    Pozdro. Juliaa xxx

    OdpowiedzUsuń