piątek, 27 lutego 2015

Rozdział 22 - Kłopot

Avery's POV:

- Naprawdę musimy już wracać. - Przypomniałam Niallowi, który opierał się o mnie na mroźnym balkonie. - Jesteśmy tu już dziesięć minut, a Aimee została sama w moim pokoju. - Westchnęłam, czując się jak okropna matka. Nie spodziewałam się, że nie będzie mnie aż tak długo, ale czas leci szybciej kiedy całujesz się z Niallem Horanem.
- Tak bardzo jak mam ochotę położyć się tu i obściskiwać z tobą, tak samo zamarzam. - Niall zachichotał. Wstał i złapał mnie za ręce ciągnąc za sobą.
Otworzyłam szklane, przesuwane drzwi, a ciepłe powietrze otoczyło mnie ze wszystkich stron. To było jak uderzenie. Poczułam, jak przyjemny dreszcz przebiega przez całe moje ciało. Niall zaśmiał się do mnie i pocałował w policzek, zatrzymując nas na chwilę w pokoju, zanim wyszliśmy na korytarz.
- Miejmy nadzieję że nie zrobiła czegoś szalonego w rodzaju bałaganu, co? - Niall dokuczał mi, otwierając drzwi do apartamentu. Nie chciałam mu mówić, ale serce waliło mi w piersi na myśl, że Aimee uciekła albo zrobiła coś innego. Zanotowałam w pamięci, żeby nigdy więcej nie zostawiać jej samej przez dłuższy czas.
Ku mojej satysfakcji dziewczynka siedziała na czerwonej kanapie, wpatrując się w ekran. Spojrzała na mnie na chwilę i wydała głośny krzyk, tak że musiałam zakryć uszy rękami. Podbiegła do Nialla, który podniósł ją i pocałował. Uśmiechnęłam się na ten widok. 

- Nie jesteś draniem - Aimee powiedziała surowo. Niall uśmiechnął się i pocałował ją ponownie, kiwając głową.
- Chcę tylko chronić Ciebie i mamusię, tak? Jesteście moje, nigdy, przenigdy nie zraniłbym was tak jak twój stary tatuś. Rozumiesz? Nigdy nawet nie przyszłoby mi to do głowy. Byłem tylko troszeczkę zły, bo chciałem jak najlepiej dla was i chciałem żebyście były obie bezpieczne - zaczął się tłumaczyć.
- Mhm - Aimee skinęła głową, chociaż nie byłam ani trochę pewna, czy zrozumiała choć słowo z tego co Niall powiedział. Wykręciła się z jego uścisku i pobiegła z powrotem na kanapę, chwytając za jego pęknięty telefon, co automatycznie sprawiło, że poczułam się winna.
- To dzwoniło - powiedziała mała, wyciągając do mnie rękę z komórką. Spojrzałam na Nialla idącego teraz do kuchni, który nie widział, że Aimee właśnie podaje mi jego telefon.
- Nie odpowiedziałaś na to, prawda?
- Nie mamusiu. - Uśmiechnęła się. - Oglądałam mój program.
- Dobra dziewczynka. - Pocałowałam ją w czoło, a ona podreptała do kuchni za Niallem. Obserwowałam ich z uśmiechem. Byli tak uroczy razem, że nikt by nie podejrzewał, że nie jest jej ojcem.
Odblokowałam telefon i zobaczyłam kilka nieprzeczytanych wiadomości od nieznanego numeru. Nie myśląc o tym zbytnio zsunęłam buty i kurtkę, klikając na jedną z wiadomości.

 
Niall Horan umrze.
 
Wrzasnęłam, rzucając telefonem Nialla przez pokój - dzisiaj już po raz drugi. Wpatrywałam się w niego z przerażeniem w oczach. Niall nie dostawał żądnych tego typu wiadomości, odkąd miał nowego iPhone'a. Jego stary był wykorzystywany przez Kate do prześladowania i śledzenia go, co oznacza, że ma do nas teraz pełny dostęp.
W ciągu kilku sekund Niall znalazł się obok mnie, patrząc na mnie z szeroko otwartymi oczami. Osunęłam się powoli na ziemię, trzęsłam się i nie mogłam się uspokoić. Co mogło się teraz stać, skoro Kate wiedziała gdzie był Niall? Mogła być z Jakiem, który chce mnie znaleźć. Będziemy martwi - cała nasza trójka.
I wtedy to mnie uderzyło: jeśli Kate wiedziała gdzie byliśmy, to jak długo musiała śledzić nas przez telefon Nialla? Mogła właśnie w tej chwili być w naszym hotelu, uzbrojona i gotowa. Zaczęło mnie mdlić, a w żołądku pojawił się dziwny uścisk, kiedy zorientowałam się, co mogło się stać w czasie, kiedy zostawiłam Aimee samą.
- Weź Aimme - wydyszałam przerażona. - Weź Aimme Niall, weź ją teraz - zażądałam, zamykając oczy. Opadłam na podłogę i potarłam skronie. Słyszałam, jak Niall rozmawia z Aimee w sypialni, a kiedy ponownie otworzyłam oczy, chłopak trzymał już Aimee w swoich ramionach.
Nie chciałam wystraszyć Aimme, ale sytuacja była krytyczna.
- Twój telefon musi być wciąż namierzany, właśnie przeczytałam wiadomość od Kate Winters. Te groźby śmierci... one wróciły. Co oznacza, że właśnie teraz nas śledzi.
- O mój Boże. - Niall głośno nabrał do ust powietrza, nogi się pod nim ugięły. Stracił na chwilę równowagę, cofając do tyłu, więc zabrałam Aimme z jego ramion. Nie jestem w stanie ująć słowami przerażenia wymalowanego na jego twarzy, kiedy zdał sobie sprawę z tego, że Kate wciąż się do nas zbliża albo najlepiej jak może stara się to zrobić.
- Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje - Niall mruknął, ściskając moją rękę i ciągnąc na korytarz. Zaczął głośno walić w sąsiednie drzwi, tak głośno, że echo niosło się po całym holu. Chłopcy prawdopodobnie nie spali, a nawet jeśli, to nie mieli na dłużej szansy.
- Tu Niall! - wrzasnął blondyn, jeszcze raz uderzając pięścią o drzwi. Widziałam panikę w jego oczach, tak bardzo był spanikowany. Aimme spojrzała na mnie z przerażeniem wymalowanym na twarzy. Potarłam jej plecy, ale nic nie powiedziałam, bo nie wiedziałam co mogłabym jej powiedzieć, by nie musieć kłamać. Że wszystko będzie w porządku?
- Sam, to ważne! - Niall krzyknął ponownie i mogłam zobaczyć jak bardzo drżą mu ręce. Wyciągnęłam dłoń i ścisnęłam go za ramię, próbując dodać mu trochę otuchy. Biedna Aimee nie miała pojęcia, co się dzieje.
Nagle drzwi się otworzyły z piskiem, ukazując ciało wielkiego ochroniarza, który nie wyglądał na ani trochę zadowolonego. Miał czarne włosy i dobrze zbudowane ciało, co sprawiło, że poczułam się troszeczkę lepiej skoro miał nas chronić.
- Co jest Niall? Wiesz jak jest późno?!- zaczął narzekać.
- Kate Winters wie gdzie jesteśmy i będzie chciała nas znaleźć, i naprawdę musimy wejść teraz do środka - Niall powiedział w pośpiechu, chwytając mnie za nadgarstek i ciągnąc do środka hotelowego apartamentu, który był znacznie mniejszy niż nasz.
- Zwolnij chłopcze. - Sam prychnął - Powtórz to, co właśnie powiedziałeś.
- Kate Winters, kobieta która mnie śledziła, właśnie zostawiła wiadomość na moim nowym telefonie i śledzi nas dalej, nawet teraz kiedy rozmawiamy. - Widziałam szok malujący się na twarzy Sama, kiedy Niall opowiadał mu co się dzieje. Na pewno nie sprawiło to, że poczułam się trochę bezpieczniej, tym bardziej jeśli brać pod uwagę, że ten facet miał nas chronić..
- Wy dwoje zostajecie tutaj, ja idę do innych zorganizować pomoc. Miejcie oko na małą. - Sam mówił bardzo dużo i bardzo szybko, jak prawdziwy sierżant. Po kilku sekundach już go nie było, Niall zamknął za nim drzwi.
- Mam nadzieję, że za bardzo panikujemy i skończy się tylko na strachu - powiedziałam, trzymając mocno i pewnie Aimee w moich ramionach, po czym usiadłam na podłodze. Nagle Aimee zaczęła płakać. To był ten typ płaczu małego dziecka z czerwoną twarzą i cieknącym nosem.
- Och, księżniczko - zagadał Niall, siadając obok nas szybko. Mała go potrzebowała. Wczołgała się na jego kolana i wtuliła w jego klatkę piersiową, płacząc jeszcze bardziej. Pociągała cicho noskiem, aż dostała czkawki.
- Wszystko będzie dobrze, tak? Obiecuję że tatuś będzie cię chronić, kochanie.
Aimee skinęła głową, wciąż płacząc, podczas gdy bardzo zaspany Harry, Louis, Zayn i Liam weszli do pokoju. Liam miał na sobie jedynie dresowe spodnie które wisiały na jego biodrach, a Harry był w samych bokserkach, zawinięty w koc jak pingwin. Ich półnagość przed moją córką była teraz moim najmniejszym zmartwieniem.
- Co się dzieje, ludzie? - zapytał zaspany Zayn.
- Zrobiłeś jej dziecko? - Liam zapytał i na początku myślałam że żartuje, ale potem dał nam do zrozumienia że nie i zaczęłam się nerwowo śmiać pomimo naszej aktualnej ,beznadziejnej sytuacji.
- Nie to... Kate Winters. Wydaje nam się, mnie znalazła - Niall powiedział niechętnie. - Sam dostanie więcej ochroniarzy, a my chyba będziemy musieli tu zostać.
- Ale przecież rano muszę odebrać Darcy z lotniska! - wykrzyknął Harry. Na śmierć zapomniałam o Darcy. Czułam się źle, mieszając ją do tego bałaganu, ale wiedziałam, że już za późno.
- Jest ok Harry. Pojadę z tobą. – Zayn się uśmiechnął. - Możemy iść razem! I weźmiemy ochroniarza. - Harry uśmiechnął się poważnie w skupieniu. Zaskoczyło mnie, że Louis nic nie mówił, ale potem uświadomiłam sobie, że zwinął się z poduszką na kanapie, próbując w miarę komfortowo się wyspać.
- Myślisz, że jesteśmy tu bezpieczni? - Zapytał Harry - Ta Kate Winters wydaje się być niebezpieczna..
- Mamy takich samych ochroniarzy jak prezydent, myślę, że tak jak długo tu pozostaniemy będziemy bezpieczni. Ale myślę też, że będziemy musieli wrócić do naszego Motelu 6. Jakoś szybko i w ukryciu. A przynajmniej Avery, Aimee i ja.
- Nie zamierzamy cię znowu zostawiać Ni - powiedział Liam. - Protestuję.
Niall uśmiechnął się do niego, a Aimee która zaczynała zamykać już oczy, włożyła swój kciuk do ust, ssąc potulnie.
 
Pokój był przyzwoitych rozmiarów – były dwa królewskich rozmiarów łóżka, kanapa, rozkładany fotel, telewizor i mała kuchnia jak ta w naszym pokoju. Wydawało mi się, że ten pokój był jednak dużo mniejszy niż nasz.

- Powinniśmy się przespać. Jestem wyczerpany - powiedział Zayn, po czym podszedł do jednego z niepościelonych łóżek i opadł twarzą w poduszki. Aimee zachichotała na jego widok i zaczęła czołgać się w jego stronę. Byłam zadowolona, że był tym z chłopaków, który miał na sobie ubrania.
- Mogę się z tobą przespać? - zapytała go Aimee, przez co wszyscy zaczęliśmy się nerwowo śmiać.
-Uh, jeśli pozwolisz mi chrapać. Czasem mogę naprawdę głośno chrapać. - Uśmiechnął się do niej z zakłopotaniem. Dziewczynka wzruszyła ramionami i położyła się obok niego.
Liam zaczął już układać sobie posłanie na podłodze,a Harry dołączył do Louisa na kanapie. Twarz miał oświetloną przez telefon, prawdopodobnie pisząc do Darcy i pytając o jej lot. Czułam się źle, wiedząc że nie chciałaby być wciągnięta w niebezpieczeństwo, ale nie mogłam tego wszystkiego powstrzymać.
- Jest jeszcze jedno wolne łóżko. - Niall uśmiechnął się do mnie, pocałował krótko w usta i pociągnął za sobą w tamtą stronę. Jego ciało było ciepłe i bardzo wygodne, więc wtuliłam się w niego, a on przykrył nas kołdrą aż po szyje.
- Przykro mi, że to się dzieje - wyszeptał. - Chciałbym to naprawić.
- Cii – szepnęłam, całując go krótko. - Nie możemy nic z tym zrobić, więc dajmy sobie spokój. Okej? Będzie dobrze – zapewniłam go, czując jak się uśmiecha i zaciska rękę wokół mojej talii.
- Aimee wyglądała na taką przerażoną.. To zbyt wiele jak na trzylatkę. - Skrzywił się na te słowa. - Kiedy to się wszystko skończy, pojedziemy na długi urlop, okej? - Zachichotałam i skinęłam głową, starając się być jak najciszej.
- Okej – zgodziłam się. - Ale teraz przestań się tym zadręczać, dobrze?
- Dobrze - obiecał. - A kiedy Darcy przyjedzie, porozmawiasz z nią na temat twoich planów powiadomienia policji?
Skinęłam niepewnie głową, ale wiedziałam, że muszę to zrobić. To było słuszne - powiedziałam sama do siebie.
- Taaa, mam zamiar zapytać ją jak to z nią było... Jak się czuła, przechodząc przez przesłuchania i takie tam. A potem będę próbowała to zrozumieć z jej punktu widzenia, tak myślę. To będzie długi proces – westchnęłam, przerażało mnie to już teraz.
- Ale to trzeba będzie zrobić. Wyobraź sobie jaka Aimee będzie szczęśliwa. Mimo że nie rozumie wszystkiego, to sprawi że poczuje się lepiej. Może sprawi, że te ataki paniki odejdą raz na zawsze - powiedział z nadzieją.

Wzruszyłam ramionami i schowałam twarz w jego piersi. Pachniał niesamowicie, ale wiedziałam, że jeśli mu to powiem i którykolwiek z pozostałych chłopaków to usłyszy, zapadnę się pod ziemię, więc trzymałam język za zębami. Poczułam jego usta naciskające na moje czoło, trzymał je tam kilka chwil zanim je oderwał.
- Dziękuję - szepnęłam do niego ledwo słyszalnie.
- Za co? - zapytał.
- Za bycie najlepszą rzeczą, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła – powiedziałam szczerze. Mogłam praktycznie zobaczyć uśmiech rosnący na jego twarzy wraz z małymi różowymi rumieńcami powstającymi bez jego kontroli.
- Dziękuję - szepnął Niall. Tym razem to ja spojrzałam na niego, marszcząc brwi. Nie wiedziałam, co ma na myśli.
- Za co? - zapytałam, naprawdę ciekawa odpowiedzi.
- Za bycie najlepszą rzeczą, jaka mi się kiedykolwiek przytrafiła.



Podobało ci się? Wyraź swoją opinię w komentarzu!

43 komentarze:

  1. Super :) Czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  2. awww jak słodko *o*
    niech oni złapią tą Kate ! suka głupia ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. oni są uroczy awwwww

    OdpowiedzUsuń
  4. Aff efff uff ja nie mogę jakie pinke <3 hhxsevkivsravjob Aaaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę mi się podoba. Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww taka scena na sam koniec :) nie moge sie doczekac nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nominowana do LBA :) Więcej informacji znajdziesz na moim blogu :**
    http://strong-harrystyles-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. myślałam, że na końcu jeszcze któryś z chłopaków rzuci jakiś zgryźliwy komentarz xD
    super rozdział nie mogę doczekać się nexta xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  9. O jejciu jak słodko <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten rozdział pomimo całej swej grozy jest cudowny.
    Ta końcówka najlepsiejsza!
    Dziękuję ci kochana i pozdrawiam! <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna końcówka! Taka... czuła, Niall wgl jest tu taki czuły ♥ Marzenie każdej dziewczyny! ;*
    Dziękuję za tłumaczenie,
    życzę weny! xx
    - The Best Craziness

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nie potrafi wyrazić jak bardzo kocham motel6, za każdym razem jak czytam to ff zakochuję się a czytam już trzeci raz
    Jesteś cudowną tłumaczką, dziękuję Ci za to, że udostępniasz to opowiadanie w języku polskim, więc więcej ludzi może to pokochać
    Twoja największa fanka ~@beausbr0

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnia scena była jfwwuolmvxswqeipnvsuoppljhcsqeukvuk Omg czekam na next @favniallx

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne Misiu ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Dasz linka do akustycznego 'One Thing'? Albo do wszystkich które tu są. please :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Say Something: https://www.youtube.com/watch?v=-2U0Ivkn2Ds
      2. One Thing - Niall Horan - guitar: https://www.youtube.com/watch?v=V_10gEsa_Jg
      3. Amanda Seyfried - Little house: https://www.youtube.com/watch?v=Im_ZVNX1QZM

      :)

      Usuń
  16. w koncu nowy ❤ cudowny

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytam juz od jakiegos czasu i jestes świetna dziewczyno ! Wiecej motywacji do rozdziałów. 😘

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochamkochamkocham

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahahahahah kocham ta mala Aime!!! ♥♥♥
    Jej teksty zawsze poprawiaja mi humor hahah xD
    Avery i Niall sa tacy slodcy osbsususs *.*
    Mam nadzieje, ze nic im sie nie stanie.
    Swietny rozdzial.
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  20. Niezła akcja z tą Kate. Dziękujemy za tłumaczenie. Robisz to na prawdę świetnie. Tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeju oni są tacy omg aww ♥
    Dziękuję, że to tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne fanfiction i cudowne tłumaczenie ! Kocham <3
    I błagam nie przestawaj pisać

    OdpowiedzUsuń
  23. Boze jezu co to bylo!!!! <33 Koncowka wygrała <3 Rozdzial jak zwykle genialny, a Kate jak zwykle mnie denerwuje, ale to normalne wieeeec xd Niall sie tak slodko zachowal, ze po prostu nie moge z tego! Boze on bedzie idealnym tatusiem! Naprawde <3 czekam na kolejną czesc :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Już się nie mogę doczekać następnego! Ten był niepokojący i słodki za razem. Jeśli sie da to mam nadzieję że kolejny będzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś nominowana do LBA. Szczegóły (pytania) tu: http://dramione-tylko-pamietaj.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Boskieee *3* nie jestem w stanie powiedzaiec nic innego

    OdpowiedzUsuń
  27. Zostałaś nominowana do LBA :) Więcej informacji dowiesz się na moim blogu :)
    http://teenage-dream-fanfiction-pl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne ^^ z niecierpliwością czekam na następny xx
    Zapraszam do siebie : http://the-bad-boy-niall-horan.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne ^^ z niecierpliwością czekam na następny xx
    Zapraszam do siebie : http://the-bad-boy-niall-horan.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  30. Po prostu CUDOWNE!!!!!! Nie moge sie doczekać następnego!!! :3

    OdpowiedzUsuń